Dyskontowanie ?czarnej? przyszłości, czy przesadna reakcja na obecną sytuację, te pytania nurtują obecnie inwestorów i naukowców w USA. Powodów do obaw jest wiele. Niespotykanie niski poziom rynku terminowego przez cały wczorajszy dzień sygnalizował możliwość zakończenia wieloletniego trendu wzrostowego indeksu Dow Jones. Tak też się niestety stało. DJ wybijając się z dwuletniej konsolidacji diamentu pokonał długoterminową linię trendu, przełamując jednocześnie psychologiczną wartość 10 tys. pkt. Na zakończenie sesji wartość indeksu wyniosła 9973 pkt. (spadek o 3,1%). Nasdaq spadł o 2,1% osiągając poziom 1972 pkt.
Katalizatorem wczorajszej wyprzedaży akcji było poddanie analizie wiarygodności 19 banków Japonii przez agencję ratingową FITCH. Pojawiła się tym samym groźba reakcji łańcuchowej połączonego systemu bankowego. Dla zobrazowania sytuacji warto przypomnieć, że Europejskie telekomy wydały głównie poprzez kredyty ponad 90 mld USD na licencje UMTS. Zdaniem analityków, wykupienie sprzętu i urządzeń potrzebnych do rozpoczęcia tej działalności musi kosztować co najmniej 200 mld USD. Instytucje nadzorujące sektor finansowy zalecają bankom szczególną ostrożność przy udzielaniu dalszych kredytów. Na pogorszenie nastrojów wpłynęły również zapowiedzi spodziewanych niższych zysków w 2001 r. McDonald?s, (powodem jest choroba szalonych krów), Northwest Airlines zapowiedział pokaźną stratę w I kw. br. Niższe zyski osiągną również Nextel i Clorox. Inwestorzy obawiali się również, że przed spotkaniem zarządu Nokii z 30 największymi inwestorami zapowiedzianym na czwartek, spółka ogłosi w środę wieczorem ?profit warning?.
Bardzo niepokojąca była wypowiedź prezesa Cisco na konferencji zorganizowanej we wtorek gdzie powiedział iż ostre załamanie wydatków na nowe technologie pogłębi się jeszcze w II połowie tego roku i będzie to zauważalne w Europie.
Do grona osób ratujących rynek dołączył wczoraj profesor Samuel L. Hayes z Harvardu. Wskazał on na niskie bezrobocie, brak presji inflacyjnej, spodziewane dalsze obniżki stóp procentowych (20 marca ? 75 pb.), dużą możliwość obniżki podatków oraz swoistą prężność gospodarki USA. Uważa on, że obecna sytuacja na rynku Nasdaq wynika ze wcześniejszego nieuzasadnionego optymizmu kiedy to indeks przekroczył 5 tys. pkt. Spychając indeks poniżej 2000 pkt. inwestorzy obecnie przesadzają w drugą stronę
W kontekście podawanych jutro cen producentów (PPI), warto dzisiaj o godz. 14.30 spojrzeć na poziom cen importu (import price index) - przewidywany wzrost +0,1%, poprzednio spadek o 0,4%, oraz ilość podań o zasiłki (initial claims) ? przewidywana wartość 364 tys., poprzednio 370 tys. O godz. 8.40 futures na S&P wynosił +10 pkt. sugerując uspokojenie nastrojów.