W ubiegłym tygodniu krajowy rynek akcji próbował powstrzymywać spadki o czym przekonuje analiza wykresów głównych indeksów. Poziom obrotów dowodzi, że część inwestorów postanowiła zwiększyć zaangażowanie w akcje. Obecnie kluczowe pytanie brzmi - czy strona popytowa wykaże się konsekwencją i będzie w stanie dalej stabilizować rynek ? Osobiście myślę, że będzie to bardzo trudne zadanie. Uważam tak, ponieważ trudno mi znaleźć informacje mogące zachęcić do kupna akcji na GPW.
Należy oczekiwać, że w tym tygodniu koniunktura na naszej giełdzie będzie ściśle uzależniona od sytuacji na Wall Street. Wynika to z faktu, że ten tydzień nie przyniesie istotnych informacji na temat naszej gospodarki, za to w USA podana zostanie inflacja i deficyt handlowy, nie mówiąc już o posiedzeniu Fed. O silnej korelacji z rynkiem amerykańskim mogliśmy się przekonać już w piątek (reakcja na PPI, które należy zinterpretować jako korzystne dla gospodarki (mała presja inflacyjna), za to nienajlepsze pod kątem obniżki stóp przez Fed). Powyższe dane oraz wskaźnik zaufania zmniejszają szansę, że Greenspan obniży stopy o więcej niż 50 pb., a to NYSE "ma już w cenie". Także wiadomości krajowe raczej nie pomogą warszawskiemu parkietowi (produkcja, pengab, deficyt budżetowy i spekulacje na temat raportu OECD o polskiej gospodarce).
Podsumowując należy powiedzieć , że informacje płynące z otoczenia rynku nadal skutecznie zniechęcają do kupowania akcji. Powszechne zniechęcenie zwykle zwiastuje jednak zbliżanie się przełomowych momentów. Warto mieć na uwadze powyższą tezę.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.