Podobnie jak to miało miejsce podczas dwóch obniżek o 50 pkt. w styczniu br., wczorajsza redukcja stóp w tej samej skali co poprzednie nie zdołała uspokoić pogrążonego w bessie rynku amerykańskiego. Reakcja rynku była bardzo gwałtowna. Nasdaq stracił 4,8% zamykając się ponownie poniżej wartości 1.900 pkt. Dow Jones spadł o 2,4% i osiągnął tym samym poziom 9.720 pkt. Oba indeksy ustanowiły nowe dwuletnie minima cenowe. Inwestorzy po cichu liczyli na ukłon w kierunku rynku akcji i tym samym głębsze cięcie stóp. Tymczasem FED zareagował jedynie na pogarszające się wskaźniki makroekonomiczne grożące recesją, uznając jednocześnie ostatni wzrost wskaźnika nastrojów konsumentów, wzrost produkcji stali, sprzedaży samochodów i niezłej sytuacji budownictwa jako czynniki nieuzasadniające większą jednorazową obniżkę stóp.

Uważam, że reakcja inwestorów ma pewnego rodzaju podłoże psychologiczne. Wynika ona z faktu, iż FED dotychczas postrzegany był przez rynek akcji jako sojusznik. Jednak w ostatnim czasie pojawiły się na rynku opinię, że Rezerwa Federalna przez swoje decyzje nie chce być postrzegana jako instytucja ratująca rynki finansowe. Tym samym inwestorzy uznali, że FED pozostawi ich samych na pastwę szalejącej bessy.

Z pozostałych informacji warto odnotować pierwsze kroki zapowiadanej restrukturyzacji Oracle. Spółka zamierza zwolnić ok. 2% pracowników. Pomimo lepszych wyników w II kwartale finansowym podobne kroki zapowiedzieli przedstawiciele Solectronu (branża elektroniczna) ? redukcja kadry o 12%. Spowolnienie gospodarki nie pozostało bez wpływu na wyniki Nike oraz Goldman Sachs o czym wczoraj poinformowały obie spółki. Bez wpływu na giełdę pozostała wypowiedź prezydenta G. Bush zadowolonego z obecnego stanu gospodarki. Podano również wartość bilansu handlowego za styczeń, który wyniósł ?33,3B$, co było wielkością zgodną z oczekiwaniami. Dzisiaj podany zostanie wskaźnik inflacji (CPI) za luty. Spodziewany jest spadek do poziomu +0,2%.

Mariusz Puchałka

DOM MAKLERSKI BSK S.A.