Wczoraj na Wall Street kontynuowano wyprzedaż: DJIA 9487.00pkt. (-2.40%), Nasdaq 1830.23pkt. (-1.46%) i S&P 500 1122.14pkt (-1.79%). Ponownie presja sprzedających nasiliła się pod koniec dnia. Zamykano pozycje zwłaszcza na blue chips (finanse, farmacja). Gdyby nie prawie 4% wzrost INTELA, to wynik sesji byłby jeszcze gorszy. Główne indeksy od DJIA po Russell 2000 ustanowiły roczne minima. Niepokoją również poważne spadki na rynku terminowym (CBoT).

Taki obraz rynku był konsekwencją kilku przyczyn. Po pierwsze, inwestorzy sprzedając akcje nadal wyrażali swoje rozczarowanie decyzją Fed. Po drugie, więcej od oczekiwań wzrosła inflacja w lutym (CPI i CPI core +0,3%). Ta wiadomość nie ułatwi Greenspanowi decyzji o kolejnych oczekiwanych cięciach stóp. Po trzecie, inwestorów zaskoczyło wiele złych informacji ze spółek. Słabe wyniki zaprezentowały m.in.: Morgan Stanley Dean Witter, Lehman Brothers, Bear Stearns, 3Com i FedEx Corp. Przecieki prasowe ostrzegły, że redukcje zatrudnienia zapowie wkrótce Procter & Gamble, ostrzeżenie o zyskach przekazał Tribune Co. Jeśli chodzi o pozytywne informacje to dostrzegłem jedynie tą o kontrakcie Della z Samsungiem (wartość 16 mld USD).

Wczorajsza sesja znacznie pogorszyła średnioterminowy techniczny obraz indeksu Dow Jones. Przełamanie poziomu 9600 pkt. oznacza wybicie dołem z dwuletniego trendu bocznego i zwiastuje naprawdę nieciekawe perspektywy. W krótkim terminie można jednak liczyć na "ruch powrotny". Tylko ewentualny szybki powrót DJ'a ponad 9600 pkt. może uratować NYSE.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.