Kilkusesyjna aktywność strony popytowej zdaje się słabnąć. Dzisiaj po raz trzeci byki usiłowały trwale przełamać najpoważniejszy obecnie opór na wysokości 925 pkt. Jego znaczenie wzmacnia krótkoterminowa średnia krocząca. Próba ta okazała się nieudana, co nakazuje zachować ostrożność w angażowaniu się w akcje spółek o średniej kapitalizacji.
Dzisiejsze notowania udzielą odpowiedzi na pytanie, czy dotychczasowe niepowodzenie strony popytowej oznacza kres krótkotrwałego ożywienia, czy też możemy wciąż liczyć na dalszą kontynuację zwyżki. Zadyszka byków nie wróży raczej niczego optymistycznego. Podstawowe oscylatory po wygenerowaniu przed kilkoma sesjami sygnałów nadejścia poprawy koniunktury przebywają w strefach neutralnych, nie wskazując możliwego spadku notowań. W razie realizacji scenariusza zakładającego zniżki, najbliższym poziomem wsparcia jest lokalne dno z 14 marca. Przełamanie tego wsparcia spowoduje powrót do trendu spadkowego, rozpoczętego w pierwszych dniach lutego.
Przy słabej koniunkturze na giełdach światowych, w tym wyraźnej przecenie Średniej Przemysłowej, której skład sektorowo jest zbliżony do naszego indeksu spółek średniej kapitalizacji, trudno oczekiwać, że MIDWIG na najbliższych sesjach będzie zyskiwał na wartości.
Marcin T.
Kuchciak