Reklama

Niedźwiedzie harcują na Wall Street

Publikacja: 22.03.2001 20:05

Na godzinę przed zamknięciem Dow Jones traci 3,6% do 9144 pkt., Nasdaq Composite 0,5%, a S&P500 3,3%. Inwestorzy szeroko wyprzedawali akcje także na europejskich parkietach ? Xetra, CAC40 i FTSE100 straciły ponad 4%. Spośród 30 spółek ze składu Dow Jonesa na wartości traci 27. Wbrew tendencji obserwowanej zazwyczaj w ostatnich kilkunastu miesiącach, zyskujące spółki to firmy komputerowe ? Microsoft (+3,5%), Hewlet-Packard (+2,1%) i Intel (+7,9%). Największe amerykańskie blue-chipy tracą jednak na wartości. Słabość można zauważyć we wszystkich sektorach oprócz farmaceutyków. Liderzy spadków to AT&T (-6,5%), International Paper, Citigroup, Alcoa, GE i JP Morgan.

Powodem tak silnych spadków, kontynuowanych już od wtorku jest wyraźne zwiększenie się praktyk przeciwdziałania recesji przez firmy. Zapowiedziana dziś przez Procter&Gamble 9% redukcja zatrudnienia dolała oliwy do ognia i chociaż sama P&G spadła tylko o 3%, to właśnie jej komunikat wzbudził najwięcej emocji.

Zupełny spokój panuje natomiast na Nasdaq-u. Inwestorzy uznali najwyraźniej, że nadchodząca recesja jest już dobrze uwzględniona w cenach akcji, więc nie warto dalej wyprzedawać papierów spółek IT. Poza spółkami genetycznymi, które z resztą odrobiły dużą część strat, silnie zwyżkują m.in. Intel, eBay, JDS-Uniphase, Network Appliance, PeopleSoft, Qlogic.

Opuszczenie przez Dow Jonesa trendu bocznego jest bardzo złym zwiastunem również dla warszawskiego rynku. Silne trendy spadkowe w Niemczech, Francji, USA i Wielkiej Brytanii nie wróżą niczego dobrego. W obecnej chwili najlepiej jest więc trzymać się z daleka od rynku akcji.

Adam Łaganowski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama