Sesja zaczęła się od silnego uderzenia strony popytowej. Już na otwarciu WIG20 miał 1395 pkt. i szybko zyskał kolejne dziesięć. Jednak to na razie było wszystko na co zdobyły się byki. Obecnie WIG20 zszedł do poziomu z otwarcia notowań. Obroty przekroczyły 80 mln zł., więc aktywność inwestorów jest bardzo zadowalająca.
To nie zmienia jednak faktu, że dotychczasowa zwyżka jest neutralna z punktu widzenia zmiany oceny rynku. Nie doszło na razie do sforsowania wtorkowego szczytu i przebiegającej na tej samej wysokości SK-15, które wyznaczają najbliższy opór. Zatem nie można jeszcze mówić o znaczącej zmianie sytuacji rynkowej, a wszelkie optymistyczne spostrzeżenia z ostatnich dni nie mają na razie przełożenia na wygenerowanie sygnału kupna, jakim niewątpliwie w krótkim terminie byłoby przekroczenie opisywanych barier. Zatem nadal pozostaje czekać, bo nie zawsze intuicja, że rynek wybije się w górę nie jest tożsama z rzeczywistym jego zachowaniem się.
Nie ma wątpliwości, że dzisiejsze przeistoczenie się nastrojów na europejskich rynkach zawdzięczamy ostatniej godzinie notowań na Wall Street. To zaowocowało ponad 2% wzrostami na głównych europejskich parkietach w dniu dzisiejszym, które dodatkowo są stymulowane wysokimi notowaniami kontraktów na amerykańskie indeksy. Należy jednak podkreślić, iż sytuacja na światowych giełdach daleka jest jeszcze od ustabilizowania się, co jest w obecnej chwili chyba największym zagrożeniem dla naszego rynku.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu