Na nastroje inwestorów na dzisiejszej sesji główny wpływ będzie miała atmosfera na rynkach zagranicznych. Neutralnie oceniam zakończenie piątkowej sesji w USA i dane makroekonomiczne naszej gospodarki. Ze wstępnych informacji przekazanych przez GUS wynika, że ceny żywności w I połowie marca wzrosły jedynie o 0,2% w porównaniu z II połową lutego, a w porównaniu z I połową lutego wzrosły o 0,1%. Zgodne w swej ocenie przyszłego wskaźnika cen jest Ministerstwo Finansów i Rządowe Centrum Studiów Strategicznych szacując marcową inflację na ok. 6,1% rok do roku i 0,4% miesięcznie. Dane te zwiększają szansę na bardziej zdecydowane posunięcia RPP w celu poluźnienia polityki monetarnej. Do spodziewanej obniżki może jednak nie dojść na najbliższym wtorkowym posiedzeniu RPP. Pamiętajmy, że kolejny spadek inflacji to mniejsze wpływy do budżetu? W średnim terminie niepokoi stale wysoki kurs złotego, po pierwsze odstraszając zachodnich inwestorów, a po drugie poprzez słabszy eksport zagraża on ważnemu dla decyzji RPP stabilnemu poziomowi deficytu obrotów bieżących.

Po ostatnich sesjach nieco przychylniej należy spojrzeć na indeksy w ocenie analizy technicznej. Sygnał powrotu na rynek akcji wygenerował MACD. Trend spadkowy zakończyły oscylatory RSI i ROC. Zdecydowane pokonanie przez WIG20 poziomu 1410 pkt. zwiastować będzie większy ruch korekcyjny. W jednym ze scenariuszy teorii Elliotta byłaby to czarta fala odpowiadająca rzędem korekcie zrealizowanej w drugiej połowie stycznia. br. Niestety po jej zakończeniu należałoby się spodziewać kończącej impuls spadkowy fali piątej sprowadzającej WIG20 ponownie w okolice dołka z 14 marca br. lub niżej.

Mariusz Puchałka

DOM MAKLERSKI BSK S.A.