Dosłownie nic nie zmieniło się w obrazie rynku od ostatniego komentarza. Pozostaje on wciąż na poziomie 1397 pkt., co oznacza wzrost o 0,6%. Obroty są bardzo niskie i niewiele przekraczają 150 mln zł.
Tak więc wszystko wskazuje na to, że nie dojdzie dziś do oczekiwanego przez wielu analityków wybicia powyżej poziomu 1405-1415 pkt., co byłoby wstępnym sygnałem kupna. To może spowodować nieznaczne pogorszenie się klimatu inwestycyjnego w ciągu najbliższych dni, choć nie wydaje się, by skala spadków mogła być duża. Dosyć istotne wsparcie znajduje się około 1360 pkt.
Drugim spostrzeżeniem jest trwająca alienacja naszego rynku spod wpływu wydarzeń na rynkach zagranicznych. Europejskie parkiety znacznie zwyżkują w oczekiwaniu na zwyżkę notowań na amerykańskich giełdach, na co wskazują wysokie notowania kontraktów terminowych. Jednak ze względu na zmianę czasu otwarcie na tamtejszych rynkach nie będzie miało wpływu na końcówkę sesji u nas. Zatem jej ostateczny wynik będzie zapewne dyskontowany jutro.
Pomimo wielu pozytywnych sygnałów płynących z analizy technicznej nadal sytuacja na rynku jest niewyjaśniona. Jutro zapowiadają się dużo ciekawsze notowania ze względu na posiedzenie RPP, na którym zostanie podjęta decyzja o wysokości stóp procentowych. Brak jest obecnie powszechnego przekonania o możliwości ich obniżenia, ale też rzeczywista szansa na to jest chyba mało realna. Stąd można przypuszczać, iż taka decyzja byłaby zaskoczeniem dla rynku i mogła pozytywnie wpłynąć na notowania. Z drugiej strony jej brak nie powinien znacząco zmienić obrazu rynku.
Krzysztof Stępień