Wczorajsza sesja w USA ponownie zakończyła się wyprzedażą spółek technologicznych: DJIA 9799.06pkt. (+0.14%); Nasdaq 1820.57pkt. (-1.81%) i S&P 500 1147.95pkt. (-0.46%). Już rozpoczęcie sesji nie było optymistyczne z uwagi na obniżki prognoz zysków w środę po sesji przez JNI Corp i Tech Data. Negatywnie podziałała też informacja, że w lutym z funduszy inwestycyjnych odpłynęło 3 mld usd. Jest to największy odpływ miesięczny od sierpnia 1998. Inwestorów nieco zaskoczyła informacja, że zrewidowany PKB w 4 kwartale wyniósl +1%, wobec wcześniejszych danych +1,1%. Nadal w centrum uwagi pozostały wiadomości ze spółek. Ponownie wiele przedsiębiorstw ostrzegło o pogorszeniu wyników finansowych i zwolnieniach (Lockheed Martin, Delphi Automotive Systems Corp., International Paper, Kellogg Co., Ryder System Inc., Coca-Cola Enterprises Inc., Warnaco Group Inc., Wachovia Bank i wiele innych).

Negatywne informacje sprawiły, że Nasdaq spadł do poziomu najniższego od 28 miesięcy. ?Nadal również wszyscy obawiają się o gospodarkę, nikt nie wie dokąd ona zmierza? ? powiedział Rick Jandrain z Banc One Investment Advisors i ta wypowiedź doskonale obrazuje obecne nastroje na Wall Street. Inwestorom pozostaje teraz wyczekiwać na kolejne dane makro, które wyjaśnią kiedy możemy oczekiwać poprawy dynamiki PKB i wyników spółek. Stanowi to niezbędny warunek do wzrostu cen akcji. Dzisiaj poznamy dane o dochodach i wydatkach ludności, PMI Chicago za marzec (aktywność gospodarcza) i wskaźnik zaufania konsumentów z Michigan. Średnioterminowo nadal nie ma podstaw do optymizmu.

PATRYK CHYCKI

DOM MAKLERSKI BANKU ŚLĄSKIEGO