Piątkowa sesja osłabiła obraz naszego rynku. Stało się tak głównie za sprawą mizernych obrotów (zaledwie niecałe 6 tys. kontraktów) Na kontraktach M spadła liczba otwartych pozycji (-305), na wrześniowych natomiast wzrosła o 41. Zważywszy, że na U1 jest dodatnia baza (+20 pkt.) jest to dobry wskaźnik nastrojów na rynku. Rynek oczekuję na wyjaśnienie ponad dwu tygodniowej konsolidacji. Choć analiza techniczna daje sygnały wyhamowywania średnioterminowego trendu spadkowego to dalsze spadku uważamy za bardziej prawdopodobne. Na dzisiejszej sesji nie oczekujemy radykalnych ruchów. Amerykański rynek będzie oczekiwał na wskaźnik NAPM, który zostanie podany o godz. 16. Nasz rynek, z kolei będzie oczekiwał na dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących. Z uwagi na niewielki udział inwestorów zagranicznych uważamy, że istotniejsze co do kierunku koniunktury będą dane amerykańskie. Negatywną reakcją na może być przebicie przez NASDAQ poziomu 1800 pkt. co przesądzi o kierunku ruchy giełd światowych. Wyjaśnienie tego należy spodziewać się więc w najbliższych dniach.
Na kontraktach bez zmian: pokonanie w górę 1414 a później 1450, będzie sygnałem kupna. Pokonanie w dół 1330 będzie sygnałem wybicia się do dołu.