Wczorajsze notowania na Wall Street przyniosły duży spadek indeksów ? Dow Jones stracił na wartości 3% przy 6,2% spadku Nasdaqa. Szeroki indeks S&P 500 spadł o 3,4%.
Spadek został wywołany przede wszystkim ogłoszonymi po poniedziałkowej sesji ostrzeżeniami dotyczącymi wyników spółek IT ? Ariba (spadek tych akcji wyniósł we wtorek 20,7%), Redback Networks (-15,8%), Inktomi (-55,3%) czy E.piphany (-28%). Reprezentujący te sektor American Stock Exchange Internet Infrastructure Index stracił na wartości 20,4%. Ostrzeżenia po raz kolejny spowodowały powrót obaw o wyniki sektora IT. Przełożyło się to także na słabe notowania spółek technologicznych wchodzących w skład Dow Jonesa ? akcje United Technologies spadły o 3.5%, IBM o 4.5%, a Microsoftu o 4%.
Jednymi z nielicznych wczoraj akcji wzrostowych okazały się walory Best Buy, które zyskały na wartości 9,5%. Przyczyną tego wzrostu było ogłoszenie wyników za IQ lepszych od oczekiwań. Jak to zwykle bywa na spadkowych sesjach, dobrze wczoraj zachowywały się również akcje producentów leków, którzy spowolnienie w gospodarce odczuwają w stopniu mniejszym niż inne sektory.
Wczorajsza sesja przyniosła pokonanie oporów, zarówno dla Dow Jonesa, jak i Nasdaqa. Jest to czynnik psychologiczny, który może determinować nastroje inwestorów. Oznacza to, że wraz z pokonaniem tych oporów, obok ryzyka związanego z samym otoczeniem giełdy, po raz kolejny pojawia się ryzyko paniki. Dzisiejsza sesja może być z tych powodów istotna. Niestety w godzinach porannych naszego czasu notowania futures na amerykańskie indeksy nie wskazywały na możliwość wyraźnego odbicia. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt zbliżającego się sezonu ogłaszania wyników spółek za IQ tego roku, którym będą towarzyszyć prognozy na IIQ. Dlatego też ryzyko inwestycyjne na Wall Street jest wysokie i najpewniej w dalszym ciągu będzie wzrastać. W tej sytuacji możliwe jest krótkoterminowe odbicie, które może nastąpić w każdej chwili, ale w dalszej perspektywie spadki są bardziej prawdopodobne niż wzrosty. Sytuacja taka utrzyma się do momentu pojawienia się realnych szans na poprawę wyników spółek.