Wczorajsza sesja na GPW daje nadzieję, że obecny tydzień korzystnie zakończy się dla krajowych inwestorów. Czwartkowe silne zwyżki na Wall Street nie zostały bowiem jeszcze w całości zdyskontowane przez naszą giełdę. Dlatego należy oczekiwać "dobrego otwarcia". Potem natomiast koniunkturę kształtować powinny notowania kontraktów na amerykańskie indeksy. Ci, którzy nie kupili wczoraj akcji stoją przed nie lada dylematem. Wchodzenie na rynek dzisiaj oznacza konieczność akceptacji wysokich cen. Powstrzymanie się od inwestycji niesie za sobą ryzyko, że można nic nie zarobić na korekcie. Należy też oczekiwać, że już dziś po południu część krótkoterminowych inwestorów będzie realizować skromne zyski przed weekendem. Dlatego sesja powinna być ciekawa.
Równie interesująco wygląda rynek pod kątem analizy technicznej. Przede wszystkim dlatego, że Wig 20 po naruszeniu wsparcia (dołek z 14 marca) powrócił ponad ten poziom. Na wykresie świecowym powstała formacja odwrócenia (gwiazda poranna). Także MACD dzienny pokazał siłę, gdyż powstrzymał spadki w okolicach linii sygnału. Ciekawie prezentują się wykresy w średnim terminie. Powstałe koślawe formacje podwójnego dna i dywergencje dają nadzieje, że koniunktura ulegnie poprawie. Wszystko zależy od tego jak wypadnie test poziomu 14800 pkt. dla Wigu i 1400 pkt. dla indeksu blue chips. Głównym determinantem koniunktury pozostanie Wall Street.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.