Dzisiejsza sesja nie powinna przynieść znaczącej zmiany indeksów i rynek będzie pod wpływem dwóch czynników - z jednej strony każdy pamięta poprawę nastrojów, z jaką mieliśmy do czynienia w końcówce ubiegłego tygodnia. Ta poprawa z pewnością zachęca do co najmniej utrzymania obecnego poziomu zaangażowania w akcje. Pozytywnym czynnikiem jest także oczekiwana w Europie obniżka stóp procentowych na spotkaniu ECB wyznaczonym na środę. Z drugiej strony piątkowa sesja na Wall Street przyniosła spadek, a futures na tamtejsze indeksy wskazują na możliwość dalszych spadków na sesji dzisiejszej. Kluczową kwestią, która będzie wpływać na notowania, są jednak wyniki czołowych spółek światowych i przewidywania na kolejne kwartały. Już jutro swoje wyniki ogłosi Motorola i jest to wydarzenie, na które będą czekać światowe giełdy, w tym także Wall Street. Czekać na to wydarzenie będzie także GPW i dlatego nie oczekujemy wyraźnych zmian nastrojów do momentu poznania wyników Motoroli i zwrotu na giełdach światowych. Potem wszystko będzie zależeć od tego, jakie będą przewidywania kolejnych spółek na przyszłe kwartały. Jeżeli utrzyma się obecna tendencja pogorszenia wyników, nie należy oczekiwać racjonalnie uzasadnionej poprawy nastrojów inwestycyjnych na giełdach światowych, w tym także naszej. W tej chwili niewiele wskazuje na możliwość poprawy wyników w bliżej określonym momencie w przyszłości. Oznacza to, że pomimo obserwowanej ostatnio poprawy nastrojów, ryzyko inwestycyjne jest wciąż bardzo wysokie.

Opracowanie: Iwona Kubiec