Pozostawienie przez ECB stóp procentowych na niezmienionym poziomie nie zrobiło prawie żadnego wrażenia na europejskich rynkach akcji. Jedyną reakcją była dosłownie kilkuminutowa zniżka, która obecnie została już w całości odrobiona. Widać z tego, że w bieżącej chwili główną dominantą zachowań inwestorów jest sytuacja na amerykańskich rynkach i oczekiwanie na dalszą poprawę notowań przez nie. Na razie wszystko wskazuje na to, że dzisiejsza sesja przyniesie kolejne zwyżki. Można tak sądzić po wycenie kontraktów terminowych, które przyspieszyły wzrost. Te na NQ są ponad 40 pkt. na plusie, a na S&P ponad 11 pkt. To sugeruje mocne uderzenie na początku sesji.
Najwyraźniej na taki obrót sprawy liczą inwestorzy na naszym rynku, którzy nadal bardzo chętnie kupują akcje. To pozwoliło odrobić straty, jaki rynek poniósł w chwili ogłoszenia decyzji ECB. W rezultacie WIG20 powrócił do poziomu 1441 pkt. Pozostaje on 10 pkt. poniżej dzisiejszego maksimum. Obroty wzrosły do niecałych 230 mln zł.
O dużej szerokości rynku podczas obecnej fali wzrostowej świadczy również to, że bierze w niej udział także przez wielu zapomniana Dębica. Co więcej radzi sobie ona wcale nieźle. Dziś testuje kolejną z licznych linii trendu spadkowego, tym razem łączącą szczyty z sierpnia oraz listopada ub.r. Wiarygodności tworzącej się fali wzrostowej dodaje fakt utworzenia się wcześniej licznych dywergencji na oscylatorach technicznych oraz formacji odwróconej głowy z ramionami, w oparciu o które rynek powinien doprowadzić do weryfikacji głównej linii trendu spadkowego, która obecnie przebiega na wysokości 34 zł. W obecnej chwili wiele wskazuje na to, że ten test może zakończyć się sukcesem, co świadczyłoby o zmianie trendu w długim terminie. Zanim jednak to się stanie Dębica musi utrzymać się powyżej 30 zł.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu