Na ostatniej przed Świętami sesji WIG20 nie zmienił swojej wartości, czemu towarzyszyła wyraźnie mniejsza aktywność inwestorów. W ciągu dnia indeks podjął próbę przełamania najważniejszego w obecnej chwili oporu, wyznaczonego przez przebieg SK-45, ale zakończyła się ona niepowodzeniem. W rezultacie utworzyła się świeca o niewielkim białym korpusie i dość długim górnym knocie. Może ona sugerować powstanie formacji spadającej gwiazdy, ale nie wydaje się, by ta koncepcja oparła się krytyce. Ma ona dwa zasadnicze mankamenty: powstała w obszarze poprzedzającej ją świecy i towarzyszyły jej mniejsze obroty. Dlatego nie należy do niej przywiązywać zbyt dużej wagi, a sprawę ostatecznej weryfikacji siły byków przez SK-45 należy uznać za otwartą.

Wydaje się, że to właśnie test tej średniej zadecyduje o kierunku koniunktury na rynku w najbliższych dniach. Jeśli szybko dojdzie do jej przełamania, to możliwa będzie kontynuacja wzrostów do 1500 pkt., gdzie zbiegają się silne opory w postaci: dołka z października ub.r., szczytu z 6 marca b.r. oraz 38,2% zniesienia trwającej od końca grudnia fali spadkowej. Z tego poziomu zostałby wykonany ruch powrotny do SK-45. Gdyby jednak nie doszło do przełamania SK-45 w obecnej chwili, to rynek wykona ruch powrotny do linii szyi formacji podwójnego dna, która przebiega na wysokości 1401 pkt. i dopiero wtedy podejmie kolejny atak na średnią.

Krzysztof Stępień

Analityk PARKIETU