Poniedziałkową sesję na Wall Street charakteryzowały niskie obroty i presja na walory high-tech: DJIA 10158.56pkt. (+0.31%), Nasdaq 1909.57pkt. (-2.64%) i S&P 500 1179.68 -3.82 (-0.32%). W centrum zainteresowania inwestorów amerykańskich nadal znajdują się wyniki finansowe spółek. Krótkoterminowo przede wszystkim ten czynnik będzie kształtować koniunkturę giełdową za oceanem. Nie wiadomo bowiem, jak przedsiębiorstwa radzić sobie będą w okresie wolniejszego wzrostu gospodarczego. Obecnie wszyscy zastanawiają się też kiedy gospodarka przestanie zwalniać i jak ten trudny okres przetrwają spółki. W bieżącym tygodniu aż 40% firm - komponentów indeksu z S&P 500 przedstawi wyniki.
Podczas wczorajszej sesji najwięcej stracił na wartości sektor chipów, półprzewodników, producenci sprzętu sieciowego, a także branża finansowa. Relatywnie dobrze zachowały się spółki farmaceutyczne i producenci energii. Kilka firm opublikowało wyniki (Eaton, Vitesse, Unisys, Citigroup), były one zgodne z oczekiwaniami, choć znacznie słabsze niż rok temu. Analitycy ponownie obniżyli rekomendacje ważnym spółkom (JP Morgan - IBM'owi i Sun oraz MSDW - Juniperowi, Intelowi i Rambus). Pozytywnie zaskoczyło natomiast Pepsi Co spodziewające się co najmniej 15% wzrostu zysku.
Najważniejsze wydarzenie nastąpiło jednak po zamknięciu sesji, CISCO SYSTEMS poinformowało, że prognozy sprzedaży i zysku będą gorsze od oczekiwań oraz, że spółka zwolni 8,5 tyś. osób. Przychody w 3Q (roku rozliczeniowego) będą niższe aż o 30 procent! Pogorszenie wyników nastąpi także w czwartym kwartale.
Należy oczekiwać, że dziś Wall Street będzie dyskontować tą informację. Obraz sesji zdeterminują również dane makro za marzec: inflacja (oczekiwane CPI +0,1%, core +0,2%), produkcja przemysłowa (oczekiwane -0,1%) i rozpoczęte budowy nowych domów (prognoza 1,621 mln.). Po sesji wyniki poda INTEL oraz Texas Instr.
Patryk Chycki