Przynajmniej na początku dzisiejszej sesji można spodziewać się poprawy koniunktury giełdowej. Lepsze od oczekiwań zakończenie notowań na Wall Street oraz zgodne z prognozami wyniki Intela powinny uspokoić sytuację po wczorajszych spadkach. Oczekuję, że poziom marcowej inflacji pozostanie bez wpływu na rynek, wartość 6,2% (r/r) mieści się w górnej granicy prognoz.
Wczorajsze spadki, jak na korektę, okazały się dosyć silne. Trzeba jednak pamiętać, że dużo zawdzięczamy przecenionemu o 6,5% Elektrimowi. W ogólne cały sektor IT nie cieszył się zainteresowaniem inwestorów. Podobnie było w Europie. Negatywne informacje z Philipsa i Ericssona oraz obawy o to jak zachowa się Cisco skutecznie zniechęcały inwestorów do akcji TMT. Zwracam jednak uwagę, że prezes Cisco J. Chambers w długim terminie jest optymistą i spodziewa się powrotu wysokiej dynamiki (30-50% rocznie) rozwoju w branży internetowej. Za najbardziej niepokojący postrzegam fakt, że pomimo relatywnie niezłego otwarcia na Wall Street nasz rynek nie "ruszył w górę"! Takie zachowanie jest bardzo zastanawiające i przekonuje mnie, że w gorącym okresie publikacji wyników finansowych inwestorzy są szczególnie ostrożni.
Wracając jeszcze do inflacji, to warto zauważyć, iż coraz częściej mówi się, że tendencje spadku cen mogą być kontynuowane w najbliższych miesiącach, ale nie będą już tak silne. Czekających nas podwyżek nośników energii z pewnością nie będzie w stanie zrekompensować żywność. Należy więc oczekiwać stabilizacji cen na zbliżonym do obecnego poziomie. Ten poziom wciąż jednak przekracza standardy europejskie ustalone jeszcze w Maastricht.
Od strony analizy technicznej pozytywnie oceniam spadek obrotów towarzyszący wczorajszej deprecjacji. Należy obserwować czy korekta uległa już zakończeniu oraz jak rynek poradzi sobie z testem lokalnego szczytu sprzed kilku dni. Głównym determinantem pozostaną uwarunkowania globalne.
Patryk Chycki