Po silniejszych wahaniach na początku tygodnia, zakończenie mijającego, czterosesyjnego tygodnia przebiegało bardzo spokojnie. Na piątkowej sesji indeks WIG20 zmieniał swoją wartość w przedziale od -1% na otwarciu do +1% w środku sesji. Ostatecznie indeks zanotował spadek jedynie o 1 pkt., po raz kolejny na zamknięciu znajdując się tuż poniżej 1500 pkt. Pokonanie tego poziomu w trakcie sesji nie przysporzyło żadnych problemów i wydawało się, że nie będzie problemów z utrzymaniem wartości indeksu powyżej tego poziomu. Jednak w drugiej części sesji następowała powolna deprecjacja. Zbliżony przebieg sesji miały czwartkowe notowania - w trakcie sesji nie było problemów z pokonaniem poziomu 1500 pkt, choć zamknięcie było poniżej tego poziomu. Także w średnioterminowej perspektywie można zauważyć opór na wspomnianym wyżej poziomie.
Trudno jednak w tym momencie wypatrywać sygnałów mogących poprawić nastroje na warszawskim parkiecie. Indeksy giełd amerykańskich wydają się mocno wyczerpane po silnych wzrostach w mijającym tygodniu, a kolejne sesje mogą raczej przynieść deprecjację wartości aniżeli ich wzrosty. Nie należy także się spodziewać, by Rada Polityki Pieniężnej w najbliższym czasie obniżyła stopy procentowe na tyle znacząco, by zaskoczyć swoim ruchem rynek. Czy zatem warszawski parkiet skazany jest na powolne spadki...
Mariusz Łada DM BOŚ SA.