Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła spadki. Inwestorze postanowili zrealizować zyski przed weekendem: DJIA 10579.85 pkt. (-1.06%), Nasdaq 2163.41 pkt. (-0.86%) i S&P 500 1242.98 pkt. (-0.86%). Wcześniejsze notowania kontraktów terminowych wskazywały, że rynek będzie kontynuować wzrosty, pomagały w tym zwłaszcza wyniki Microsoftu. Dopiero po pesymistycznym raporcie Honeywell sytuacja się odwróciła. Z powodu braku danych makro sesja została zdeterminowana przez wiadomości ze spółek, które wciąż publikują raporty finansowe.
Wal-Mart Stores, największa sieć domów handlowych na świecie podjął decyzję o ograniczeniu inwestycji w Europie. Spółka otworzy w tym roku tylko dwa sklepy w Niemczech i rezygnuje z otwarcia dalszych 50 do 2003 roku. Władze firmy stwierdziły, że planowana wcześniej ekspansja jest obecnie niemożliwa do realizacji. Dość dobre wyniki opublikował General Motors Corp. Pomimo tego spowolnienie gospodarcze (wzrost zapasów) zaowocuje czasowym zamknięciem dwóch fabryk w USA i Kanadzie. Lepiej od oczekiwań wypadł też Boeing, największy na świecie producent samolotów.
W bieżącym tygodniu uwaga inwestorów również powinna skupić się na wynikach spółek (raporty poda 156 firm z S&P 500). Spośród danych makro warto zwrócić uwagę na wskaźniki obrazujące nastrój konsumentów. Jutro opublikuje go Conference Board, a w czwartek Univ. Michigan. Warto także śledzić , jak rozwinie się sytuacja w Argentynie, choć ten czynnik ważniejszy będzie dla innych emerging markets, niż USA.
Dzisiejsze poranne notowania kontraktów na amerykańskie indeksy wskazują, że korekta może być kontynuowana. Wystarczy jednak jeden bardzo dobry raport z wynikami ważnej spółki, aby sytuacja się zmieniła. Dziś możemy liczyć m.in. na: PepsiCo, SBC Comm., Exxon i Compaq.
Patryk Chycki