Na poniedziałkowej sesji nastąpiło rozstrzygnięcie panującej niepewności w trakcie ostatnich dwóch sesji poprzedniego tygodnia. Po dosyć niskim rozpoczęciu notowań nastąpił gwałtowny wzrost. Jednak osiągnięcie poziomu niespełna 1490 pkt. był wszystkim na co było stać byki w dniu dzisiejszym. Później nastąpiła już jedynie powolna, acz konsekwentna deprecjacja wartości indeksu WIG20. Spowodowało to, że na zamknięciu indeks blue chips zmniejszył swoją wartość o ponad 1,5 , do poziomu 1475 pkt. Zatem poziom 1500 pkt. okazał się obecnie bardzo istotną linią oporu. I najprawdopodobniej nadal, w najbliższym czasie, jego bliskość może negatywnie oddziaływać na inwestorów powodując ich dalszą chęć do pozbywania się akcji.
Dodatkowo trudno obecnie znaleźć powody dla wzrostów. Należałoby raczej zastanowić się nad siłą argumentów przemawiających za dalszymi spadkami na warszawskim parkiecie. Sytuacja gospodarcza kraju staje się coraz trudniejsza - najlepiej świadczą o tym opublikowane w ostatnim czasie dane. Także rozwój wydarzeń za oceanem pozostawia wiele do życzenia. Po godzinie handlu podstawowe amerykańskie indeksy zniżkowały - NASDAQ zmniejszył swoją wartość o ponad 3,5 .
Mariusz Łada DM BOŚ SA.