Na dzisiejszej sesji można oczekiwać kontynuacji korekty. Spodziewam się szczególnej presji strony podażowej zwłaszcza w początkowej fazie notowań, potem rynek powinien się stabilizować. Początkowy pesymizm w dużym stopniu wynikać będzie ze słabego zakończenia sesji na Wall Street oraz spadków w handlu posesyjnym (Compaq).

Analiza informacji które napłynęły ostatnio na rynek nie daje podstaw do szczególnego optymizmu. Po pierwsze coraz częściej mówi się o problemach Argentyny. Zawieszenie planowanych na ten tydzień emisji bonów i obligacji spowodowało nasilenie się pogłosek o możliwych zawirowaniach finansowych w tym kraju, co nie pozostaje bez wpływu na inne emerging markets (krajowy rynek walutowy). Po drugie, niepokojąco brzmią prasowe przepowiednie, że już w trzecim kwartale można spodziewać się nowelizacji budżetu. Takie działanie nie dałoby RPP możliwości do niezwykle potrzebnej obniżki stóp procentowych. Rada zbiera się już jutro. Po trzecie, inwestorzy raczej nie mogą być zadowoleni z kwartalnych wyników spółek, w wielu przypadkach widać jak trudne są obecne warunki rynkowe. Potwierdza to wciąż rosnące bezrobocie (15,9 w marcu). Także otoczenie zewnętrzne przestało sprzyjać giełdzie. Szczególnie niedobrze oceniam spadki na Nasdaq (efekt wyników i gorszych rekomendacji) i koleje obniżenie się ifo w Niemczech.

Bieżąca sytuacja techniczna póki co wskazuje na korektę. Przemawia za tym szczególnie układ wolumenu. Wydaje mi się jednak, że jeśli na rynek nie napłyną bardziej optymistyczne wiadomości, to Wig 20 może mieć problemy z szybkim pokonaniem granicy 1500 pkt. Z pewnością do zakończenia korekty niezbędny okaże się powrót optymizmu na Wall Street. W tym kontekście warto pamiętać, że dziś o 16:00 poznamy istotny wskaźnik zaufania konsumentów (Conference Board).

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.