Dzisiejsza sesja powinna upłynąć pod znakiem kontynuacji trwającej od piątku korekty ostatnich wzrostów. Korekcie pomaga sytuacja na Wall Street, gdzie wczorajszy dzień przyniósł kolejny spadek indeksów. Co gorsza, już po sesji Compaq ogłosił rozczarowujące wyniki, co sygnalizuje możliwość dalszych spadków. Również niewiadomą pozostaje zwołana przez JDS konferencja, która może być poświęcona wynikom spółki w nadchodzących kwartałach. Pomimo tego w godzinach porannych naszego czasu futures na amerykańskie indeksy notowane były nieco powyżej zamknięcia. Sytuacja może jednak zmieniać się w ciągu dnia tym bardziej, że o godzinie 16.00 naszego czasu ogłaszane będą ogłaszane dane dotyczące wskaźnika optymizmu konsumentów w kwietniu. Prognozy mówią o spadku do 113 pkt ze 117 w marcu. Jeżeli optymizm spadnie w większym stopniu, będzie to informacja zwiększająca obawy o recesję, która może wystąpić nawet pomimo ostatnich, czterech z rzędu obniżek stóp.
U nas istotnym czynnikiem wpływającym na koniunkturę jest posiedzenie RPP, które rozpoczyna się jutro. Presja na obniżenie stóp jest duża, chociaż trudno ze strony RPP oczekiwać zdecydowanych ruchów. W najlepszym razie obniżka wyniesie 1 pkt procentowy, a to i tak nie pomoże gospodarce. Lepsza jednak taka obniżka, niż jej brak.
Reasumując uważamy, iż dzisiejsza sesja powinna zakończyć się spadkiem indeksów w granicach 1 . Losy kolejnych sesji zależą głównie od rozwoju sytuacji za granicą (wskaźnik optymizmu w USA) oraz w kraju (rezultaty posiedzenia RPP). Jeżeli te czynniki ułożą się w dobry scenariusz, mamy szansę na wejście w kolejną fazę wzrostów. Jeżeli nie, oczekujemy stabilizacji lub też nieznacznej tendencji spadkowej do czasu pojawienie się kolejnych, istotnych czynników.
Opracowanie: Iwona Kubiec