Choć ostatnie dni nie obfitowały w istotne zmiany zarówno na rynku, jak i w jego otoczeniu, to informacje opublikowane w piątek w USA mogą stanowić kluczowy czynnik kształtowania się globalnej koniunktury na giełdach w najbliższych tygodniach. Niemal dwukrotnie wyższy od oczekiwań wzrost PKB w pierwszym kwartale stawia kwestię rozwoju koniunktury w tej najistotniejszej dla giełd gospodarce w zupełnie innym świetle, aniżeli wynikałoby to z wcześniejszych odczuć rynku. Dzięki temu utrzymujący się od kilku sesji trend boczny ma szanse na rychłe zakończenie. Choć obecnie trudno przewidzieć, jaka będzie reakcja giełd amerykańskich, to niewątpliwie rynki odetchnęły z ulgą. Wyniki te były bowiem oczekiwane z niepokojem, gdyż wcześniejsze zachowanie Fed mogło nasuwać podejrzenie, że instytucja ta posiada informacje, wskazujące na znacznie gorszy od oczekiwań stan amerykańskiej gospodarki. Tymczasem opublikowane dane to wynik mile zaskakujący rynek i może przyczynić się do powstania kolejnej fali wzrostowej.
W odniesieniu do naszej giełdy istotne jest to, że znajdujemy się blisko istotnego oporu w okolicach 16 000 pkt., którego przełamanie może przypieczętować koniec bessy. Gdyby rzeczywistość potwierdziła taki scenariusz, należy się liczyć z tym, że rynek może nie dać w najbliższym czasie okazji, by uzupełnić portfele po cenach zbliżonych do tych z marca. Dla pozytywnego zachowania rynku wsparcie może też stanowić publikowany w przyszłym tygodniu wynik deficytu na rachunku obrotów bieżących, choć można oczekiwać, że tym razem będzie on raczej odzwierciedleniem trendu z kilku poprzednich miesięcy, aniżeli źródłem niespodziewanych impulsów.
Roman Sosnowski
WBK AIB Asset Management SA