Środowa sesja okazała się ponownie spadkową na rynku kontraktów terminowych. Otwarcie na poziomie ponad 1.500 pkt. było zbyt wysokie i rynek kontraktów już w oczekiwaniu na otwarcie rynku kasowego spadł poniżej tej psychologicznej bariery. Otwarcie rynku kasowego nie okazało się tragiczne, jednak powoli zaczął przeważać pesymizm, szczególnie dotyczący pojedynczych spółek, mających istotny wpływ na poziom instrumentu bazowego WIG20 (Elektrim, PKN). Spowodowało to nasilenie spadków. Początkowo zauważalna była tendencja do zmniejszania się bazy, jednak po osiągnięciu przez kontrakty silnego poziomu oporu 1.476 pkt. notowania kontraktów przestały spadać mimo dalszego pogorszenia na rynku kasowym (w skrajnym momencie WIG20 spadł o ponad 1%). Świadczy to istotności poziomu 1.476 pkt. jako wsparcia. Końcowa faza sesji poprawiła nastroje na rynku kasowym, jednak powrót tendencji do spadku bazy nie pozwolił na silniejsze odbicie na kontraktach. W efekcie zamknięcie nastąpiło na poziomie 1.477 pkt., czyli praktycznie na poziomie wsparcia. Pogorszenie sytuacji na rynkach zagranicznych (wczorajszy silny spadek Nasdaq) może spowodować spadek poniżej tego poziomu już na otwarciu sesji. Najprawdopodobniej widoczna będzie w dalszym ciągu tendencja do zmniejszania bazy ? optymizm co do dalszego rozwoju sytuacji skutkujący wysoką bazą w ubiegłym tygodniu okazał się bowiem zbyt wysoki. Istotny wpływ na przebieg notowań mogą mieć dane o bezrobociu w USA, które zostaną podane około 14.30. Ewentualna niekorzystna interpretacja tych danych może spowodować pogłębienie wczorajszych spadków w USA, co niekorzystnie odbije się na nastrojach na polskim rynku. W dalszym ciągu zmniejszona aktywność inwestorów może spowodować duże wahania cen (zmiany cen spółek z WIG20 w wyniku pojedynczych zleceń mogą być stosunkowo wysokie przy małym obrocie i znikomym udziale inwestorów), co będzie miało wpływ na poziom WIG20 oraz kontraktów.