Wczorajsza sesja w USA charakteryzowała się przewagą spadków: DJIA 10796.65pkt. (-0.74%), Nasdaq 2146.20pkt. (-3.35%) i S&P 500 1248.58pkt. (-1.49%). Wynikały one z zaskakująco słabych danych makro, niekorzystnych informacji ze spółek oraz po prostu realizacji zysków po ostatnich wzrostach.
Aż 421 tys. osób zgłosiło się w zakończonym 28 kwietnia tygodniu po raz pierwszy po zasiłek dla bezrobotnych, wynika z opublikowanych w czwartek przez Ministerstwa Pracy USA danych. Czterotygodniowa średnia nowych wniosków wyniosła 404,5 tys. i była najwyższa od października 1992 roku. Takie dane okazały się gorsze od oczekiwań rynkowych i niekorzystnie zaciążyły już nad otwarciem notowań. Świadczą one o słabej kondycji amerykańskiej gospodarki.
Spośród informacji ze spółek zwraca uwagę zapowiedź Dell`a o kontynuacji polityki redukcji kosztów i ograniczania zatrudnienia. Warto pamiętać, że Dell zapowiadał zwolnienia jeszcze w lutym b.r. Wyjątkowa wiadomość napłynęła z Lucenta. W spółce wykryto dwóch pracowników szpiegujących na korzyść firm chińskich. W konsekwencji kurs akcji spadł o ponad 5%.
Na rynek napłynęły też negatywne rekomendacje z JP Morgan Chase, UBS i Goldman Sachs. Generalnie słabo zachowały się walory TMT, dobrze banki. Należy oczekiwać, że dziś uwaga inwestorów skupi się na danych makro (zarobki za godzinę, płace w sektorze pozarolniczym i stopa bezrobocia za kwiecień).
Patryk Chycki