Początek tygodnia zaczął się od wyraźnej przewagi kupujących, którzy najwyraźniej zachęceni optymistycznym obrotem spraw podczas piątkowej sesji na amerykańskich rynkach, przystąpili do odrabiania strat poniesionych w ubiegłym tygodniu. Przełożyło się to na wzrost WIG20, który otworzył się na poziomie 1428 pkt. i kontynuował zwyżkę do 1445 pkt. Tam nastąpiło ochłodzenie koniunktury w wyniku czego indeks stracił 7 pkt. To i tak pozwala na około 1% wzrost przy obrotach przekraczających nieznacznie 50 mln zł. Widać z tego, że aktywność inwestorów, pozostając na poziomie z ubiegłego tygodnia, pozostawia nadal wiele do życzenia.

Wśród największych spółek dzisiejszemu wzrostowi liderują Prokom i Elektrim, zyskujące w granicach 3%. W przypadku pozostałych dużych spółek wzrosty mieszczą się w przedziale 1-2%. Uwagę zwraca zachowanie się akcji KGHM, które ostatnie dwa tygodnie wypadają zdecydowanie lepiej od rynku. Dziś kolejny raz zyskują na wartości, co pozwala im na przekroczenie bardzo istotnego poziomu 20,90 zł, który stanowi linię szyi bardzo rozległej formacji podwójnego dna. Tuż powyżej przebiega linia trendu spadkowego, łącząca kolejne szczyty, począwszy od września ubiegłego roku. Wybicie powyżej tych wartości w bardzo dużym stopniu zmieni ocenę rynku akcji KGHM, wskazując na dużą jego atrakcyjność. Bez względu na to, jak nazwiemy okres notowań od pierwszej połowy marca aż do teraz ( czy formacją podwójnego dna, czy też konsolidacją) stanowi on bardzo dobrą podstawę do średnioterminowego wzrostu. Na razie jednak wolumen na walorach KGHM jest niski, więc nawet jeśli dojdzie do wybicia, to trudno będzie to uznać za wiarygodne zdarzenie. Zatem z ostatecznymi wnioskami zaczekajmy do zakończenia sesji.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu