Można oczekiwać, że przynajmniej początek dzisiejszych notowań przebiegać będzie pod dyktando sprzedających. Spodziewam się spadków w pierwszej fazie notowań, a w dalszej części sesji próby wykreowania ruchu powrotnego do przełamanego wczoraj wsparcia 1400 pkt. na indeksie blue chips.
Wczorajsza sesja po raz kolejny pokazała słabość rynku i zaskakującą wręcz bierność strony popytowej. W efekcie tego przełamany został ważny poziom wsparcia i zanegowana formacja podwójnego dna. Od wczoraj na rynek nie napłynęły pozytywne informacje, które mogłyby zmienić ten stan rzeczy, Co więcej pojawiło się kilka złych wiadomości. Za takie postrzegam: pogorszenie krajowej koniunktury w przemyśle i sezonowy powrót presji inflacyjnej. Do tego w pamięci inwestorzy mają wyniki spółek za pierwszy kwartał, które delikatnie mówiąc są słabe. Z otoczenia zagranicznego niepokój wzbudza sytuacja w USA. Konsolidowanie się Dow Jonesa pod silnym poziomem oporu 11000 pkt. skutecznie zniechęca do powiększania zaangażowania w akcje. Wczorajszy posesyjny raport finansowy Cisco Systems też nie będzie elementem, który poderwie giełdę w Nowym Jorku. Póki co pesymizm inwestorów wyraża się w niskim poziomie notowań kontraktów na amerykańskie indeksy.
Moim zdaniem obecnie największe zmartwienie stanowi fakt, że na horyzoncie brakuje informacji, które mogłyby doprowadzić do odwrócenia niekorzystnej tendencji na giełdzie. Jeśli pozytywne wiadomości się nie pojawią, to nasz rynek najprawdopodobniej powróci do trendu spadkowego, a koniunktura głównie uzależniona będzie od sytuacji na Wall Street. Nadzieją jest niski poziom obrotów oraz wyprzedanie rynku.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.