Spadające kursy i spadające obroty to krótka charakterystyka ostatnich sesji. Wstyd przyznać, że nawet podczas długiego weekendu aktywność była wyższa niż na początku obecnego tygodnia. Do osłabienia nastrojów przyczyniły się informacje z zagranicy - o spadku produkcji przemysłowej w Niemczech (-3,7% rok do roku), a także rozczarowujące wyniki Cisco Systems (spółka zanotowała pierwszą w historii stratę). Oraz informacje z kraju - wzrost inflacji w I połowie kwietnia.
Ostatnie dni okazały się rajem dla pesymistów (vide zwolenników krótkich pozycji), którzy mogą przebierać w negatywnych informacjach. Największa ich porcja dotarła z USA, gdzie zanotowano najwolniejsze od 17 miesięcy tempo zadłużenia konsumentów, najwyższe w historii ceny benzyny, wzrost bezrobocia i zapowiedzi kolejnych zwolnień pracowników (3Com, Dell Computer).
Na rodzimym rynku, mimo niezbyt dużych obrotów, można zauważyć determinację do testowania przez WIG20 wsparcia w okolicach 1300 punktów. Pewne nadzieje na polepszenie sytuacji można pokładać w funduszach emerytalnych, które na początku roku otrzymują składki od większej liczby członków i zgodnie z ostatnimi informacjami posiadały na koniec ubiegłego miesiąca znacznie wyższe niż w poprzednim miesiącu środki w bankach.
Maciej Czajkowski DM BOŚ SA.