Środowe notowania na Wall Street przyniosły spadek indeksów, chociaż był on znacznie mniejszy niż wskazywały przedsesyjne notowania futures. I tak w skali całego dnia Dow Jones spadł o 0,2% przy 1,9% spadku Nasdaqa. Bezpośrednią przyczyną spadku Nasdaqa były niekorzystne informacje z Cisco, które napłynęły na rynek jeszcze we wtorek wieczorem. Wczoraj akcje Cisco spadły o 6,3%. Spadki Cisco spowodowały także spadki innych spółek technologicznych. Akcje Microsoftu spadły wczoraj o 2,3% przy 0,6% spadku IBM.

Wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem dobrych notowań tych spółek, których działalność związana jest z przetwarzaniem metali szlachetnych. Philadelphia Stock Exchange Gold & Silver Index wzrósł wczoraj o 6,6%. Przyczyną zwrotu w kierunku tych akcji było zwiększone zainteresowanie inwestorów stabilnymi inwestycjami.

W tej chwili najważniejszą informacją pozostają jutrzejsze dane dotyczące wzrostu cen producentów w USA w kwietniu. Dane te będą ogłaszane o godzinie 14.30 naszego czasu. Prognozy mówią o wzroście na poziomie 0,4%. Jeżeli dane będą gorsze od tych prognoz, zmniejszą się oczekiwania na obniżkę stóp przez FED, który spotyka się 15 maja. Będzie to oznaczać możliwość dalszego pogorszenia koniunktury. Jeżeli jednak dane będą korzystne, zwiększą się nadzieje na obniżkę i może to oznaczać jej dyskontowanie w czasie sesji poprzedzających spotkanie. Jeszcze przed jutrzejszymi danymi dzisiaj poznamy informacje dotyczące nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych złożonych w tygodniu kończącym się 5 maja. Obecnie prognozy mówią o 417 tys. Jeżeli okaże się, że było ich więcej, podobnie jak w zeszłym tygodniu zwiększą się obawy o stan amerykańskiej gospodarki. Najgorszym dla rynku scenariuszem jest ten, w którym nastąpi zarówno wzrost ilości bezrobotnych, jak i większy od oczekiwań wzrost cen. Wtedy realna stanie się groźba recesji, której nie będzie można zaradzić jedynie obniżkami stóp.