Początek dzisiejszej sesji zdeterminuje negatywne zakończenie sesji na Wall Street. Można więc oczekiwać lekkich spadków, zwłaszcza spółek z sektora TMT. Również rynki europejskie powinny korygować się po wczorajszej euforii wywołanej nieoczekiwana decyzją ECB.
Ważnym momentem sesji z pewnością będzie godzina 14:30. Wtedy to poznamy istotne dane dotyczące gospodarki amerykańskiej (PPI oraz sprzedaż detaliczna). Z uwagi na brak ważnych krajowych wiadomości, które mogłyby wpłynąć na rynek oczekuję, że właśnie dane z USA oraz poziom notowań kontraktów na amerykańskie indeksy zdeterminują końcówkę tygodnia na GPW.
Wczorajsza aprecjacja została wywołana zaskakującą decyzją ECB i stanowiła niejako pretekst do odreagowania wcześniejszych spadków. Póki co wzrosty należy postrzegać właśnie tylko w kategoriach odreagowania. Zwraca jednak uwagę zamkniecie pierwszej luki bessy i nieco wyższy obrót (w znacznym stopniu skumulował się on na TPSA).
Próbując ocenić perspektywy giełdy warto się zastanowić na ile może wystarczyć optymizmu inwestorom europejskim. Poziom inflacji w strefie euro nie daje moim zdaniem specjalnych nadziei na szybkie kolejne obniżki stóp. Pogarsza się za to sytuacja w USA. Od strony fundamentów dzisiejsze dane mogą okazać się decydujące dla Fed, który niedługo podejmie decyzję o ile obciąć stopy. Również techniczna ocena głównych indeksów zza oceanu budzi obawy. Dow Jones nie może poradzić sobie z poziomem 11000 pkt., a Nadsdaq po utworzeniu nowego szczytu (na niższym wolumenie) zawraca. To wszystko może sprawić, że na korekcie trudno będzie zarobić.
Patryk Chycki