Reklama

Dane z USA bez znaczenia

Publikacja: 14.05.2001 15:44

Publikacja danych na temat stanu sektora przemysłowego przyniosła mieszane wnioski. Spadek produkcji w stopniu nieznacznie przekraczającym oczekiwania analityków jest równoważony informacją o nieco większym od oczekiwanego spadku zapasów. Tak więc można je traktować w kategoriach kształtowania nowej równowagi w przedsiębiorstwach, które z jednej strony eliminują zapasy dzięki poprawiającej się sprzedaży, a z drugiej dostosowują bieżącą produkcję do oczekiwanych w przyszłości potrzeb rynkowych. Można uznać, iż te wiadomości są w sumie neutralne dla rynków i w rzeczywistości tak je odebrały. Kontrakty na amerykańskie indeksy prawie nie zmieniły swojej wartości, zachowując się podobnie jak giełdy europejskie.

Nasz rynek kontynuuje wzrostową tendencję, która stała się wyraźna gdzieś około godziny 13.00. Od tej chwili indeks nieprzerwanie rośnie, co jest bardzo dobrym sygnałem na najbliższe sesje. Tworzy się kolejna biała świeca, choć obroty są dziś na niskim poziomie. Wygląda na to, jakby wielu inwestorów przyglądało się rozwojowi zdarzeń z boku, czkając na bardziej zdecydowane sygnały pozwalające określić, czy mamy do czynienia z korektą ostatnich spadków, czy też jest to początek nowej fali wzrostowej, która powinna wyprowadzić indeksy powyżej kwietniowych maksimów.

Trudno w obecnej chwili jednoznacznie opowiedzieć się po którejś ze stron, choć wydaje się, iż na poparcie wzrostowego scenariusza można znaleźć więcej argumentów. Przemawiają za nim analiza obrotów i wskaźników technicznych, a dalsze oczekiwanie z zajęciem pozycji może zakończyć się pozostaniem z gotówką w portfelu. Przy każdym kolejnym wzroście coraz trudniej będzie zdecydować się na wejście na rynek, a włączenie się kolejnych graczy do gry może przynieść przyspieszenie wzrostów.

Potwierdzeniem realizacji optymistycznego scenariusza zdarzeń powinno być wybicie powyżej 1435 pkt., gdzie przebiega krótkoterminowa linia trendu spadkowego, prowadzona po szczytach z 20 i 26 kwietnia. Sygnałem, iż mamy obecnie do czynienia z korektą ostatnich spadków będzie powrót poniżej 1384 pkt., wyznaczonych przez połowę świecy z ubiegłego czwartku.

Krzysztof Stępień

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama