Na otwarciu dzisiejszej sesji oczekujemy niewielkiego spadku indeksów. Spadek będzie związany z oczekiwaną korektą w USA, która powinna nastąpić w związku z faktem wcześniejszego zdyskontowania wczorajszej obniżki stóp przez FED o 0,5 pkt procentowego. Również do spadku powinny przyczynić się negatywne nastawienie rynku do obniżki stóp przez RPP. Obecnie oczekuje się, że Rada nie obniży stóp w maju. W ciągu dnia rynki będą czekały na dane makroekonomiczne w USA, które będą ogłaszane o 14.30 naszego czasu. Dane będą dotyczyć inflacji i sytuacji na rynku nieruchomości w kwietniu. Oczekiwany poziom inflacji to 0,4% przy 0,2% dla inflacji z wyłączeniem żywności i energii. Informacje dotyczące rynku nieruchomości to dane dotyczące budowy nowych domów w kwietniu (oczekuje się 1,593 mln) i nowych pozwoleń na budowę (odpowiednio 1,596 mln). Obecnie wydaje się, że rynek wolałby dane świadczące o poprawie w gospodarce, niż dane wskazujące na możliwość kolejnej obniżki stóp przez FED. Dotyczy to głównie danych dotyczących rynku nieruchomości. Kolejna obniżka stóp świadczyłaby o bardzo złej kondycji tamtejszej gospodarki. Nie byłoby również dobrą sytuacją doprowadzenie stóp do poziomu, z którego trudno je dalej obniżać. Z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia w Japonii. Obecnie w USA stopa krótkoterminowa znajduje się na poziomie 4%, a więc najniżej od października 1994r. Ostatnie obniżki zredukowały poziom stóp o 2,5 pkt procentowego.

Generalnie w nadchodzących dniach możliwe jest pogorszenie koniunktury, związane z oczekiwanym pogorszeniem nastrojów na Wall Street. Sytuację może jedynie poprawić popyt ze strony OFE. Zachowanie zarządzających jest jednak kwestią trudną do przewidzenia.