Na dzisiejszej sesji nie oczekujemy znaczącej zmiany indeksów, chociaż generalna tendencja powinna być spadkowa. Wynika to głównie z braku wyraźnych impulsów wzrostowych. Zresztą wczorajsze zachowanie GPW było słabe na tle środowych notowań na Wall Street. Trudno więc dzisiaj oczekiwać od rynku dobrego zachowania w sytuacji, kiedy takich impulsów nie ma. Rynek będzie już zmierzał w kierunku weekendowej przerwy i nastroje mogą zmieniać się jedynie pod wpływem zmian futures na amerykańskie indeksy. W godzinach porannych notowania tych futures były nieznacznie spadkowe.

U nas już po sesji będą ogłoszone dane dotyczące produkcji przemysłowej w kwietniu. Jeżeli dane będą słabe, będzie to kolejny sygnał wzywający RPP do obniżenia stóp. Obecnie największym hamulcem dla obniżek jest jednak deficyt budżetowy, którego wykonanie po kwietniu wyniosło już 90%. Jeżeli więc dane będą słabe, a rynek stwierdzi, że RPP i tak nie obniży stóp ze względu na budżet, będzie to bardzo zły splot czynników dla koniunktury.

Generalnie w czasie najbliższych tygodni oczekujemy na GPW tendencji spadkowych. Sytuacja może zmienić się dopiero wraz z osłabieniem złotego, a więc także wraz z obniżeniem stóp przez RPP.