Wczorajsza sesja w USA kolejny raz zakończyła się wzrostem głównych indeksów DJIA 11248.58pkt. (+0.29%), Nasdaq 2193.68pkt. (+1.26%) i S&P 500 1288.49pkt. (+0.27%). Ponownie zwiększył się wolumen. Wygląda na to, że chęć zakupów przeważyła ponad pokusą realizacji zysków. Na przebieg sesji w głównym stopniu wpłynęły wiadomości makro i ze spółek
Liczba osób ubiegających się po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych zmniejszyła się już drugi tydzień z rzędu. W zakończonym 12 maja tygodniu do urzędów pracy zgłosiło się 380 tys. osób, czyli o 8 tys. mniej niż tydzień wcześniej. Czterotygodniowa średnia wciąż jednak utrzymała się powyżej granicy 400 tys. i wynosiła 401,250 osób. Inwestorów ucieszył wzrost wskaźnika głównych indeksów ekonomicznych (LEI) i długo oczekiwany nowy plan energii zaprezentowany przez G.W. Busha. Lepsze od oczekiwań wyniki finansowe opublikowała Ciena Corp. Nie uchroniło to jednak akcji tej spółki przed spadkami (-3,65%). Citigroup poinformował, że zamierza przejąć drugi co do wielkości meksykański bank ? Banamex-Accival, znany jako Banacci. Wartość fuzji ocenia się na 12,5 mld USD.
Po zakończeniu sesji napłynęły zdecydowanie gorsze informacje. Mam na myśli wyniki Della, Gap i Agilent. Wszystkie wymienione spółki rozczarowały inwestorów w efekcie czego ich wycena rynkowa w handlu posesyjnym (Instinet) spadła, zwłaszcza Agilentu. Warto zwrócić uwagę, że Michael Dell po słabym pierwszym kwartale nie przewiduje poprawy w 2Q (wojna cenowa w segmencie PC). Efekt wydarzeń posesyjnych widać po notowaniu kontraktów na amerykańskie indeksy. Dziś w USA można oczekiwać korekty. Należy obserwować, czy ostatnie pozytywne sygnały nie zostaną zanegowane.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.