Ruchy indeksu największych spółek od jakiegoś czasu ograniczają dwie linie najistotniejsze dla krótkoterminowej koniunktury. Jedna od góry pociągnięta przez szczyty z 02.02, 20.04 i 14.05, natomiast od dołu jest to linia łącząca dołki z 04.04 i 09.05. Już niedługo te linie przetną się co musi przynieść rozstrzygnięcie. Pamiętać jednak należy, że kilka ostatnich ruchów na głównych polskich indeksach było pułapkami i nie jest wykluczone, że i następne wybicie będzie fałszywe. Stosunkowo dużą słabość obrazuje zachowanie MACD, który nie zdołał powrócić ponad linię równowagi i powoli opada poniżej linii sygnału.
Z elliottowskiego punktu widzenia najbliższym wsparciem poniżej którego WIG20 nie powinien spaść na najbliższych sesjach jest dołek 1362,9 pkt ustanowiony 09.05. Jego skuteczna obrona stworzy szanse na dokończenie ostatniego wzrostowego zygzaka (E) z trójkąta rozpoczętego 14 marca. Taka wzrostowa fala w granice 1500 pkt mogłaby okazać się doskonała pułapką, aby chciwe zysków byki ?zapakowały? się w akcje. Powiem nawet więcej ? psychologia rynku nawet takiego ruchu pożądałaby. Przed bykami jednak bardzo poważny opór jaki w okolicy 1400?1420 pkt stawiają średnie SK-45 i SK-15 jak również wtorkowa luka. Piątkowa biała świeca z dolnym cieniem może dawać nadzieje, że wyżej wspomniana strefa oporu zostanie w przyszłym tygodniu zdobyta.
Robert Cichowlas
analityk