Nie doszło w dalszym ciągu do wybicia powyżej dzisiejszego maksimum ustanowionego około 11.30. WIG20 pozostaje nadal w konsolidacji powyżej 1420 pkt., co oznacza ponad 1,5% wzrost. Po okresie stagnacji inwestorzy znów bardziej się uaktywnili, co przełożyło się na wzrost obrotów do poziomu ponad 180 mln zł.
Wydaje się, że zwolennicy wzrostów nie mają na razie powodów do niepokoju, który może zaprószyć wyhamowanie wzrostów. Należy to traktować jako formę wykonywania ruchu powrotnego do przełamanego oporu w postaci linii krótkoterminowego trendu spadkowego. I w tym kontekście należy obecną stabilizację uznać za niegroźną. Nie powinna ona zepchnąć indeksu poniżej 1410 pkt., ale wobec dużej presji kupującym można przypuszczać, że tego poziomu po raz drugi dziś już nie będziemy oglądać, jeśli chodzi o wartość WIG20.
Warto zwrócić uwagę, że dzisiejsze wzrosty objęły swym zasięgiem liczną grupę spółek, co jest niezwykle pozytywnym elementem notowań. Na tle całego rynku słabiutko prezentuje się PKN, który od początku maja pozostaje w trendzie bocznym. Dziś jest notowany na poziomie piątkowego zamknięcia, co na tle pozostałych dużych walorów jest bardzo mizernym rezultatem. Na ten okres notowań PKN można spojrzeć w kontekście zbierania sił przed podjęciem próby przełamania linii prowadzonej po szczytach z grudnia ub.r. i stycznia b.r. To ona zatrzymała wzrosty w kwietniu i wraz z połową czarnej świecy z 30 kwietnia stanowi najważniejszy opór w krótkim terminie. Można go wyznaczyć przy wartości 19,20-19,50 zł. Przyjmując takie wytłumaczenie obecnego zachowania się spółki trzeba przywiązywać dużą wagę do obrony linii łączącej zamknięcia z 7 i 26 marca. Ona wyznacza linie sygnalną konsolidacji z tego okresu.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu