Dzisiejsza sesja powinna upłynąć w oczekiwaniu na dane w USA, które będą ogłaszane o 14.30 i 16.00 naszego czasu. Wcześniej poznamy dane dotyczące PKB w IQ i zamówień na dobra trwałego użytku w kwietniu. Wzrost PKB prognozowany jest na 1,5 przy 2,1 spadku dla zamówień na dobra trwałego użytku. Jeżeli dane będą wskazywać na utrzymujące się spowolnienie, powinna nastąpić negatywna reakcja rynku, dla którego ważniejsza powinna być poprawa w gospodarce niż dalsze obniżki stóp. Podobną wymowę będą miały dane ogłaszane o 16.00, dotyczące sprzedaży domów na rynku wtórnym i wskaźnika nastroju konsumentów. Ostatnie doświadczenia wskazują, że nawet złe dane nie powinny spowodować spadku. Jednocześnie nie należy zapominać o tym, że rynek w USA jest wysoko i prawdopodobieństwo korekty jest wysokie.
U nas na rynek systematycznie napływają negatywne informacje makroekonomiczne. Wczoraj napłynęły także złe informacje z największych spółek - TP, KGHM i PKN. Wszystko to oznacza, że rynek akcji powinien być słaby. Jedyną szansą jest zbliżająca się data 30 czerwca, oznaczająca do OFE rozliczenie w relacji do średniej stopy zwrotu. Nie sądzimy jednak, żeby był to czynnik o dużym znaczeniu dla poziomu indeksów i oczekujemy stopniowego pogarszania się koniunktury wraz ze zbliżaniem się okresu wakacyjnego.