Przebieg dzisiejszej sesji głównie zależeć będzie od dalszego rozwoju koniunktury na rynkach zagranicznych. Obecny, neutralny poziom futures na amerykańskie indeksy wskazuje na wyczekiwanie. O godz. 14.30 publikowane będą dane o tempie wzrostu dochodów ludności (Personal Income) za kwiecień. Oczekiwania rynku to wzrost o 0,4 . Natomiast o godz. 16.00 poznamy wskaźnik nastrojów Michigan Sentiment za maj. Spodziewany jest niewielki wzrost do 110,3 pkt. ze 109,2 pkt. w zeszłym miesiącu. W obu przypadkach wartości wyższe od oczekiwanych powinny być odebrane pozytywnie.
Wczorajsza sesja nie wniosła zmian w ocenie indeksów przez pryzmat analizy technicznej. Piąty dzień trwa konsolidacja pod istotnym poziomem oporu, który dla WIG20 wynosi 1.500 pkt. Póki co nie ukształtowana została żadna formacja mogąca sugerować kierunek wybicia. Pozostaje więc czekać, a za sygnał do spadku przyjąć pokonanie przez WIG20 poziomu 1.450 pkt., natomiast zwiastunem wzrostów będzie przekroczenie 1.520 pkt.
Ważnym wydarzeniem tygodnia jest rozpoczynające się dzisiaj dwudniowe posiedzenie RPP mimo, że rynek nie spodziewa się obniżki stóp. Również według H. Gronkiewicz-Waltz, byłej prezes NBP ze względu na wzrost inflacji w marcu i kwietniu obniżka stóp w tym miesiącu jest mało prawdopodobna. Prezes dodała również, że ostatnia obniżka w marcu powinna wynieść 250 punktów bazowych, a nie 100.
W sytuacji dużej niepewności co do krótkoterminowych perspektyw warto przyjrzeć się wykresom dużych spółek giełdy amerykańskiej. Spółki należące do indeksu Nasdaq, np. Cisco, Microsoft, Qualcomm od 4 kwietnia br. pozostają w trendach wzrostowych. Czas trwania tego ruchu, pozwala zakwalifikować wzrost jako korektę wyższego rzędu. Krótka średnia 15-sesyjna od niepamiętnych czasów porusza się w trendzie wzrostowym. Jednocześnie za sprawą aprecjacji w ostatnim okresie kursy dotarły do pierwszych poziomów oporu. Z uwagi na dość wiarygodne formacje odwrócenia trendu na wzrostowy ewentualne ochłodzenie koniunktury należy taktować jako korektę. Podsumowując, w średnim terminie bardziej prawdopodobny jest wzrost, natomiast w krótkim horyzoncie sytuacja powinna się na dniach wyjaśnić.
Mariusz Puchałka