Dzisiejsza sesja powinna rozpocząć się spadkiem indeksów, który będzie odpowiedzią na wczorajszą, słabą sesję w USA. W miarę upływu czasu sytuacja ma jednak szanse na poprawę, ponieważ po dużych spadkach w USA możliwe jest odbicie. Wszystko zależy jednak od danych makroekonomicznych, które w USA będą ogłaszane o 14.30 naszego czasu. Dane będą dotyczyć nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych. Obecnie oczekiwania mówią o 401 tys. nowych podań. Jeżeli dane będą gorsze od oczekiwań, wzrosną obawy o dane jutrzejsze, które będą dotyczyć rynku pracy i płac w maju. Dodatkowo sytuację pogarsza fakt rozpoczynającego się okresu ogłaszania ostrzeżeń przez tamtejsze spółki. Dlatego też po raz kolejny trzeba uważnie obserwować rozwój wydarzeń w USA, gdzie możliwy do powtórzenia jest scenariusz z IQ tego roku. Wtedy, ze względu na serię ostrzeżeń, zanotowano drastyczne spadki cen.

Istotnym czynnikiem dla naszego rynku są dane dotyczące deficytu obrotów bieżących w kwietniu. Prognozy mówią o 850 mln deficytu. Jeżeli dane będą gorsze, będzie to kolejny czynnik, który może przyczynić się do spadku cen. Dane będą ogłoszone dzisiaj o 16.