Wczorajsza sesja w USA przyniosła kontynuację spadków: DJIA10872.64pkt. (-1.51 ), Nasdaq 2084.50pkt. (-4.18 ) i S&P 500 1248.08pkt. (-1.57 ). Traciły głównie na wartości walory sektora technologicznego. Tak rynek zareagował na wtorkowe obniżenie rekomendacji i ostrzeżenie o zyskach przez Sun Micro (akcje spadły o 13 ). Wczoraj jednak kolejne spółki przestrzegały, że ich rentowność ulegnie pogorszeniu (Alcatel, PacificCare, Tech Data). Do tego ponownie ukazały się negatywne rekomendacje. Tym razem Morgan Stanley odradził kupowanie walorów Nortela, JDS Uniphase, Tellabs i Sycamore. W najbliższym czasie możemy spodziewać się coraz większej ilosci takich niespodzianek . Wygląda na to, że w USA rozpoczyna się właśnie sezon ostrzeżeń przed wynikami za 2Q. Gorsze wyniki spółek są efektem wciąż słabej gospodarki i spadającego popytu. Wskazał na to wczoraj szef Fed z Dallas R. McTeer podczas przemówienia w San Antonio. Obawy nie wiążą się z inflacja lecz ze wzrostem gospodarczym. Dlatego perspektywy giełd amerykańskich nie wyglądają różowo.

Od strony analizy technicznej sytuacja też jest co najmniej niepokojąca. Szczególnie martwi akcjogram Nasdaqa. Indeks ten przebił wstępną linię trendu i dodatkowo załamał formację odwrócenia (o/RGR). Dow Jones z kolej spadł poniżej psychologicznej granicy 11000 pkt., która teraz stanowi opór.

Można oczekiwać, że w najbliższym czasie uwaga inwestorów skoncentruje się na informacjach napływających ze spółek (pozytywnych zaskoczeń raczej będzie niewiele) i danych makro. Dziś jak zwykle w czwartek dowiemy się ile osób w USA w ostatnim tygodniu złożyło podania o zasiłki dla bezrobotnych.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.