Dotychczasowy przebieg sesji wskazuje na dużą odporność naszego rynku na ostatnie negatywne sygnały z zagranicznych parkietów. Tak, jak silne zwyżki pozostawały bez wpływu na to, co na nim się działo, również spadki nie wywołują silnej wyprzedaży. Po otwarciu w granicach 1,2% poniżej wczorajszego zamknięcia, inwestorzy bardzo szybko zabrali się do odrabiania strat i w niecałe dwie godziny udało im się je zniwelować w całości. Obecnie WIG20 znajduje się na wysokości 1455 pkt., a obroty wynoszą blisko 60 mln zł.
Z grona największych spółek kolejny raz na wyróżnienie zasługuje PKN. Wczoraj jako jeden z nielicznych oparł się zniżce, co więcej nieznacznie wzrósł i dziś tą tendencję kontynuuje, choć wzrost jest dość symboliczny. PKN kosztuje obecnie 19,40 zł, a wolumen jest bliski 120.000 sztuk.
Znacznie więcej, bo o ponad 2% rośnie PBK. Akcje tego banku nie należały w ostatnich tygodniach do najlepszych inwestycji. Pomimo ustabilizowania się sytuacji na całym rynku traciły na wartości. Tendencja spadkowa zatrzymała się w początkach maja i od tego czasu PBK przebywa w konsolidacji tuż powyżej ważnej linii trendu wzrostowego, łączącej dna z jesieni 1999 i 2000 r. W tym czasie zauważyć można kształtowanie się formacji podwójnego dna z linią szyi na wysokości 96 zł, której przebicie dawałoby nadzieje na zmianę trendu na wzrostowy i próbę przełamania linii trendu spadkowego, łączącej tegoroczne szczyty. Przebiega ona obecnie na wysokości 100 zł.
Dzisiejsza zwyżka wynosi kurs PBK do 95,80 zł, a więc już bardzo blisko linii szyi. W tej sytuacji warto włączyć te akcje do grona pilnie obserwowanych, a zamknięcie powyżej 96 zł należy uznać za wstępny sygnał kupna z perspektywą wzrostu przynajmniej do 100 zł. Bardziej cierpliwi powinni zaczekać do chwili wybicia powyżej linii trendu spadkowego.
Krzysztof Stępień