Wczorajsza sesja na Wall Street przyniosła niewielkie wzrosty indeksów. Nasdaq zyskał 1,25% i zakończył sesję na poziomie 2.110 pkt. Dow Jones notując wzrost o 0,36% dotarł do poziomu 10.911 pkt. Warto wspomnieć, że indeksy w trakcie sesji były notowane znacznie wyżej. Na tym etapie rozwoju sytuacji, sesję należy traktować w kategorii słabego technicznego odbicia. Również analitycy amerykańscy uważają, że wczorajsze wzrosty wynikały z przesadzonego spadku w dniu poprzednim. Taką opinię przedstawił m.in. L. Zipper, dyrektor zarządzającym z Brean Murray&Co. Jego zdaniem napływające stopniowo w środę negatywne informacje pociągały za sobą zbyt mocną rekcję inwestorów. Nerwowość na rynku tłumaczona jest faktem 40 procentowego wzrostu indeksu Nasdaq od 4 kwietnia br.
Przed sesją podane zostały informacje z rynku pracy. Do najwyższego poziomu w tym miesiącu wzrosła liczba osób pierwszy raz składających zasiłki dla bezrobotnych. W tygodniu kończącym się 26 maja liczba ta wzrosła do 419 tys. z 411 tys. w zeszłym tygodniu. Najwyższym poziomem w ostatnim czasie była liczba 425 tys. zanotowana pod koniec kwietnia (najwięcej od września 1992 r.). Równie trudna sytuacja przedstawia się wśród osób stale pozostających na zasiłku. Obecnie jest to 2,85 miliona osób, czyli najwięcej od listopada 1993 r. W sumie informacje te pogorszyły nastroje. Ponownie wypowiedział się prezydent FED`u ze stanu Dallas, który uważa, że w drugim kwartale wzrost gospodarczy spadnie w okolice 0%.
Na dzisiejszą sesję główny wpływ będą miały publikowane dane makro. W dalszym ciągu w centrum uwagi pozostanie sytuacja na rynku pracy. Tym razem podawana będzie stopa bezrobocia za maj. Rynek spodziewa się wartości 4,6%. Po zakończeniu naszej sesji opublikowany zostanie wskaźnik NAPM za maj. Spodziewany jest nieznaczny wzrost do 43,7% z 43,2% w poprzednim miesiącu.
Mariusz Puchałka
DM BSK S.A.