Prawie od samego początku dzisiejszych notowań WIG20 pozostaje w dosyć wąskim przedziale wyznaczonym wartościami 1453 i 1458 pkt. Ta sytuacja nie zmieniła się przez godzinę od ostatniego komentarza. Towarzyszą temu bardzo małe obroty, które wynoszą blisko 35 mln zł.
Z takiego przebiegu zdarzeń można wysnuć przypuszczenie, iż rynek ożywi się dopiero po opuszczeniu ? górą lub dołem ? obecnej tendencji bocznej, co mogłoby dać sygnał, ale głównie day-traderom. Bo tak naprawdę te minimalne ruchy w niczym nie zmieniają oceny bieżącej kondycji parkietu w dalszej perspektywie. Całe dotychczasowe dzisiejsze notowania odbywają się w obszarze piątkowej świecy, więc i wnioski są podobne.
Warto zwrócić uwagę, że zostały dziś wyhamowane spadki Elektrimu. Nieznacznie odreagowuje on piątkową zniżkę, choć wolumen jest bardzo niski i wynosi niecałe 55.000 sztuk.
W przypadku tej spółki bardzo solidne wsparcie znajduje się w obszarze 30,80-31,40 zł, gdzie pierwsza z tych wartości wyznaczona jest podstawą świecy z 22 maja i otwiera lukę hossy wtedy utworzoną, a druga szczytem z 14 maja, który został nieznacznie w piątek przekroczony. Trzeba powiedzieć, iż dalsze spadki będą już bardzo niepokojące i stanowić będą sygnał, że rynek tych akcji znacznie osłabł, a zakrycie wspomnianej luki hossy, czyli osiągnięcie ceny 29,80 zł może przekreślić ostatecznie szanse na powrót do wzrostów i będzie ostrzeżeniem, że nie warto się w te akcje angażować.
Oscylatory nie generują na razie negatywnych sygnałów, a warto zwrócić uwagę na zmianę z początkiem maja (na wykresie tygodniowym stało się to już z końcem marca) przebiegu na wzrostowy wskaźnika akumulacja-dystrybucja. To może świadczyć o wzmożonym zainteresowaniu posiadaniem tych walorów.