Reklama

Long przy śniadaniu, short na obiad

Publikacja: 05.06.2001 07:40

Poniedziałkowa sesja nie przyniosła zmiany trendu na wykresie indeksu WIG20 (wykres1). Zamknięcie notowań na poziomie 1425 pkt. nic nie rozstrzyga, bo wypada to zarówno powyżej linii wsparcia, przebiegającej przez dołki z początku kwietnia i początku maja (1410 pkt.), jak i poniżej linii oporu, wyznaczanej przez szczyty z 19 kwietnia i 24 maja (1490 pkt.). Wyznaczany przez te linie trend horyzontalny uważam za korektę wcześniejszych spadków, co oznacza, że wybicie z niej powinno nastąpić dołem. Ale jeszcze nie tym razem,. Poniedziałkowy spadek miał miejsce przy niskiej aktywności inwestorów, drastycznie mniejszej niż w piątek. Co ten spadek spowodowało? Winnych widziałbym czterech. Po pierwsze Elektrim Kable (wykres2). Decyzja UOKiK spowodowała wzmożoną wyprzedaż tych akcji, czego rezultatem był ponad 11-proc. spadek kursu tych akcji. Drugi winnym jest sam Elektrim, którego kurs również zdecydowanie ?popłynął? (wykres3).

Kilka dni temu napisałem, że Elektrim jest w trendzie wzrostowy i powinien ten trend utrzymać. Byłem w błędzie i tamtą analizę rynek już brutalnie zweryfikował. Wykres kursu znajduje się w trendzie bocznym, w strefie 27-35 zł. Teraz w szybkim tempie zmierza w kierunku dolnej granicy tego obszaru. Wypadek Elektrimu i jego spółki zależnej określiłbym mianem tego przypadku, kiedy pesymizm sprzedających był nieco zbyt duży, dlatego we wtorek spodziewałbym się jakiejś próby odreagowania. Być może tylko na początku sesji, ale jednak.

Trzeci winny to KGHM (wykres4), którego wykres jeszcze niedawno oceniałem bardzo pozytywnie. Ale teraz, po załamaniu trendu wzrostowego, wydaje się najniższy wymiar kary dla byków, to ponowny spadek do dołka na poziomie 18,65 zł. Niemniej coś takiego jak ruch powrotny w kierunku szczytu na 23,3 zł powinien wystąpić, bo jedna sesja wzrostowa w zeszłym tygodniu to chyba za mało.

Wreszcie Optimus (wykres5). Wykres kursu mówi wszystko ? wygląda to na początek czegoś przeciwnego do hiperboli, czyli na formację wodospadu. W tym przypadku niczego dobrego po zachowaniu tych akcji bym się nie spodziewał i jeśli bym je posiadał, to czym prędzej bym się ich pozbył.

To co napisałem powyżej spróbuję teraz przełożyć na to, czego oczekiwałbym we wtorek na rynku kontraktów. Zatem po Elektrimie, Elektrimie Kablach i KGHM spodziewałbym się jakieś formy odreagowania. Dodałbym do tego jeszcze Telekomunikację Polską, która na poniedziałkowej sesji spadła przy niedużym wolumenie, do ?wsparcia absolutnego? na poziomie 20 zł (wykres6). Na razie granica ta powinna wytrzymać. Co zatem na kontraktach na WIG20? Otwarcie w strefie 1440-1425 pkt. to okazja do spróbowania pozycji długiej. W końcu spodziewam się odreagowania, dla którego granicę wyznaczam na 1460 pkt. Jeśli kontrakt czerwcowy otworzy się poniżej 1425 pkt. będę się bał otworzyć longa, bo to już będzie poniżej linii poprowadzonej po dołkach z kwietnia i maja (wykres7). Obawa przed wybiciem w dół już teraz zwycięży i zagrać przeciw trendowi nie odważę się. Dobrze, załóżmy, że mam longa i co dalej? Stopa ustawiam bardzo blisko, powiedzmy trzy punkty poniżej zakupu. Stop przełamany, sprzedaję natychmiast i kończę z tym na dziś. Nie udało się trudno, spróbuję następnym razem.

Reklama
Reklama

Ale powiedzmy, że rynek poszedł w moim kierunku czyli w górę. Ponieważ mam niskie prowizje, to szybko zaczynam zarabiać. Z każdym punktem w górę podnoszę stop o jeden punkt, chroniąc zyski. Po 5-7 punktach decyduję się na realizację zysków, bo w drugiej części sesji spodziewam się spadków. Dlaczego? Proszę jeszcze raz spojrzeć na wykres samego indeksu WIG20 (wykres8). Spodziewam się, że wykres ?dobije? do dolnej linii wsparcia. Zatem czeka nas jeszcze jedna, może nawet dwie spadkowe sesje. To co widać na indeksie to jakaś odmiana trójkąta, w którym spodziewałbym się pięciu fal (zarówno teoria fal jak i klasyczna analiza techniczna preferują taką właśnie liczbę). Na kontraktach mniejsza jest odległość od opisywanej linii, ale na jeszcze jedną zniżkę po w drugiej części sesji, jeśli plan z pierwszej powiedzie się, spróbowałbym sprzedać kontrakty, zamykając pozycję w przed końcem notowań.

Tomasz Jóźwik

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama