Utrzymuje się zapoczątkowany w południe łagodny trend wzrostowy. W jego wyniku WIG20 zdołał osiągnąć 1432 pkt., co oznacza wzrost o 0,5%. Towarzyszy temu zwiększona aktywność inwestorów, co znajduje odzwierciedlenie w poziomie obrotów. Są o 10 mln niższe, niż przez cały wczorajszy dzień i wynoszą 120 mln zł.
Motorem napędowym tej poprawy jest winowajca wczorajszego spadku, czyli Elektrim. Stopniowo i konsekwentnie zyskując na wartości osiągnął cenę 30,30 zł, co oznacza osiągnięcie poziomu połowy poniedziałkowej czarnej świecy. Na pewno przekroczenie tej wartości na zamknięciu byłoby pozytywnym sygnałem i pozwoliłoby na ukształtowanie formacji przenikania, w oparciu o którą istniałaby szansa na przynajmniej częściowe odrobienie ostatnich strat, związanych z kłopotami ze sprzedażą EKP.
Po raz kolejny bardzo silnie zachowuje się PKN. Przy wyższym, niż wczoraj obrocie zwyżkuje do 19,70 zł, co cały czas pozwala mu na bliski kontakt z poziomem kwietniowego maksimum. Jego przebicie powinno dać silniejszy impuls wzrostowy.
Poprawa nastrojów na naszym rynku zbiega się z dobrymi notowaniami kontraktów na Nasdaq. Co prawda po ogłoszeniu skorygowanych danych o wydajności pracy i kosztach pracy w I kwartale w USA, które wskazują na większy spadek wydajności od oczekiwanego przez analityków i wyższy wzrost kosztów pracy, nieco zredukowały poprzednią zwyżkę, ale i tak pozostają 15 pkt. na plusie. Nieco zniżkują kontrakty na S&P.
Krzysztof Stępień