Wczorajsza sesja giełdowa z pewnością negatywnie zaskoczyła krajowych inwestorów. Silne spadki blue chips, na czele z TPSA i Elektrimem pokazały jak bardzo rynek jest obecnie słaby. Cały czas brakuje niestety pozytywnych informacji na bazie których giełda mogłaby chociaż zahamować negatywną tendencję. Na domiar złego nad rynkiem wciąż wisi wiele zagrożeń. Po silnej złotówce i zbliżających się wyborach wczoraj rynek żył spekulacjami, że może dojść do IPO akcji TPSA po dość niskiej cenie (brak porozumienia Skarbu Państwa i France Telekom). Ta wiadomość sprawiła, że papiery krajowego telekomu znacznie spadły przebijając psychologiczną granice 20 zł. Uważam, że istotnym zagrożeniem może być również otoczenie zagraniczne. Przede wszystkim chodzi o Wall Street, gdzie zbliża się sezon ostrzeżeń przed publikacją kwartalnych wyników finansowych spółek. Wystarczy sobie przypomnieć jak te wydarzenia dyskontowano w USA wcześniej (6 miesięcy temu).
Najgorsze moim zdaniem jest to, że w najbliższej perspektywie wciąż nie widać wspomnianych pozytywnych informacji. W związku z tym trudno być optymistą w średnim terminie. Potwierdza to bieżąca sytuacja techniczna. Na futures indeksowych (Wig 20) już wczoraj doszło do przełamania ważnego wsparcia - linii trendu wzrostowego. Rynek kasowy póki co jeszcze się broni (wykres liniowy), jednak sytuacja jest naprawdę poważna, gdyż znajdujemy się blisko ważnych wsparć. Inwestorzy patrzący na notowania pod kątem tzw. świec japońskich już nie mogą mieć żadnych złudzeń (Wig 20).
Z uwagi na wczorajsze spadki na Wall Street oczekuję słabego rozpoczęcia dzisiejszych notowań w Warszawie. W trakcie dnia można jednak liczyć na próby poderwania rynku w związku tym, że znajdujemy się blisko technicznych poziomów wsparcia. Mimo wszystko już dzisiejsza sesja może doprowadzić do wygenerowania negatywnych średnioterminowych sygnałów.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.