Rezultatem wczorajszego spadku było wybicie w dół poniżej linii, łączącej dołki z kwietnia i maja, która wraz z prostą prowadzoną po szczytach z tego okresu układa się w formację trójkąta. Ukształtowanie się jej w takim momencie ma bardzo negatywne konsekwencje dla rynku, które zakładają kontynuację spadków przynajmniej do poziomu marcowego minimum, a nie wykluczone, że i niżej. Nadal utrzymywały się duże obroty, co może potwierdzać docenianie przez rynek dolnej z linii ograniczającej formację.

Istnieje też bardziej pozytywny wariant, który zakłada utrzymanie się w trendzie bocznym pomiędzy 1360 i 1500 pkt. Ostateczna weryfikacja takiej hipotezy nie nastąpi szybko z tego względu, że nawet ewentualne odbicie od poziomu 1360 pkt. będzie można traktować jako ruch powrotny do przełamanego dolnego ograniczenia trójkąta, co zakłada możliwość wzrostów w czasie najbliższych sesji w okolice 1410 pkt. dla WIG20. Wydaje się, że niezmiernie ważny z punktu widzenia oceny szans na realizację którejś z tych możliwości będzie poziom obrotów na najbliższych sesjach zwłaszcza, jeśli rzeczywiście dojdzie do wzrostów. W przypadku ich pozostawania na niskim poziomie zdecydowanie wzrosną szanse na realizację spadkowego scenariusza. Dlatego nie należy na razie uprzedzać wydarzeń, a z ostatecznym obwieszczeniem zakończenia trendu bocznego zaczekać do momentu wybicia poniżej 1360 pkt., co otworzy drogę dalszym spadkom.

Początek dzisiejszych notowań nie przyniósł większych zmian poziomu WIG20, który utrzymuje się na wysokości 1380 pkt. Obroty są bliskie 40 mln zł.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu