Dobry nastrój wynikający z pozytywnego odebrania zapowiedzi wyników finansowych Intela, mógł być w piątek zepsuty jedynie przez niekorzystny raport kolejnej firmy. I tak też się stało. Niestety spółka Juniper Networks (producent sprzętu sieciowego) poinformowała o spodziewanych niższych przychodach i konieczności zwolnienia 8-9 proc. zatrudnionych w firmie. Informacja ta zdecydowanie pogorszyła nastroje, doprowadzając do spadku Nasdaq o 2,1% do poziomu 2.215 pkt. Natomiast Dow Jones na niewielkim wolumenie, wynikającym głównie z awarii systemu komputerowego, spadł o 1,02% i zamknął się nieznacznie poniżej 11 tys. pkt.
Sesji towarzyszyła spora niepewność i związane z nią zamieszanie, które wynikło z pierwszej od 1998 r. awarii systemu komputerowego. Przerwa trwała ponad godzinę.
Na rynek stale napływają oceny bieżącej sytuacji w gospodarce. Obecnie najczęściej sądzi się, że USA powinny uniknąć recesji, lecz wzrost gospodarczy będzie skromny. Sytuację określono jako stąpanie po kruchym lodzie . Dodatkowo niepokoi pogarszająca się sytuacja w drugiej co do wielkości gospodarki świata - Japonii.
Z pozostałych spółek PepsiCo poinformowało o opóźnieniu inwestycji w Quaker Oats Co. Natomiast Walt Disney w wyniku stale słabnącej koniunktury, zamierza zwolnić 1 tys. załogi. Opinię na temat chip sektora przedstawił Pudential. Podwyższono rekomendację dla całego sektora z tak jak rynek do lepiej niż rynek . Mimo tego Philadelphia Semiconductor Index spadł o 3,1%.
Sytuacja techniczna nie uległa większej zmianie. Oba indeksy oparły się o lokalne wsparcia, stale pozostając pod przełamanymi liniami trendu. Do poprawy koniunktury w średnim terminie potrzebny jest wzrost Nasdaq powyżej 2.350 pkt., natomiast dla Dow Jones`a jest to wartość 11.350 pkt. Natomiast spadki poniżej 2 tys. dla Nasdaq i 10.800 pkt. zwiastować będą dłużą dekoniunkturę w USA.