Po serii czarnych świec, obrazujących zdecydowaną przewagę byków na parkiecie, przyszedł czas na korektę. Z tego punktu widzenia dzisiejszy wzrost WIG20 o 0,9% można byłoby uznać za coś naturalnego i nie wiązać z tym większych nadziei, gdyby nie dwa fakty. Pierwszy może mniej istotny to wzrost obrotów w porównaniu z wczorajszą sesją, a drugi to reakcja naszego rynku na informacje dotyczące perspektyw rozwoju Nokii, która zapowiedziała spadek tempa sprzedaży w II kwartale, co negatywnie wpłynie na wyniki finansowe spółki. To przyczyniło się do dużego spadku kontraktów na amerykańskie indeksy oraz do niskiego otwarcia tych rynków oraz do pogłębienia zniżek w Europie. Mogłoby się wydawać, że tak niekorzystne warunki zewnętrzne zepchną również i nasz rynek poniżej ostatniego zamknięcia, ale nic takiego się nie stało. WIG20 co prawda zamknął się 10 pkt. poniżej maksimum, ale też w końcowej fazie odrobił część strat poniesionych na fali wyprzedaży związanej ze ?sprawą Nokii?.
Trudno jednak mówić w obecnej chwili, by obraz rynku znacznie się zmienił. Pomimo nieco zaskakującego opierania się spadkom w dniu dzisiejszym nie ma silniejszych argumentów na poparcie tezy, że dzisiejszy wzrost to coś więcej, niż tylko lokalna korekta. Sygnałem, że sytuacja poprawia się będzie powrót powyżej majowego dołka przy 1363 pkt., co pozwoli na przyjęcie wariantu wyliczenia zasięgu spadku po wybiciu z trójkąta za pomocą linii równoległej prowadzonej po szczytach z kwietnia i maja, a zaczepionej o dołek z 4 kwietnia.
W razie zamknięcia WIG20 poniżej 1317 pkt. pierwszeństwo trzeba będzie przyznać wariantowi oszacowania spadków w oparciu o wysokość trójkąta, co daje nam 1240 pkt.
Niewątpliwą gwiazdą sesji były akcje Pekao, które wzrosły o 4% przy dość wysokim wolumenie przekraczającym 400.000 sztuk. Ten fakt ma pozytywne znaczenie nie tylko dla obrazu samej spółki, ale też i całego rynku.
Rynki amerykańskie po wyraźnych zniżkach z pierwszej godziny notowań zabrały się za odrabianie strat. Nasdaq od minimum przy 2105 wzrósł o ponad 10 pkt., a DJIA zatrzymał spadki tuż poniżej 10.800 pkt.